5 RZECZY, KTÓRYCH NAUCZYŁO MNIE PISANIE GIER TERENOWYCH (pomimo że żadnej jeszcze nie napisałem)

A więc… Mam nową pracę tudzież nowe hobby, za które mi płacą (granica u mnie zazwyczaj jest dosyć płynna).

Nie, nie poszedłem na etat. Nie, nie przestaję występować i prowadzić wydarzeń. Po prostu podłapałem większe zlecenie przy pisaniu (co też już wcześniej zdarzało mi się robić za pieniądze).

Zadanie polega na napisaniu scenariusza gry terenowej w historycznych realiach. Ma mieć fabułę, która spina ze sobą zagadki nawiązujące do herbów i innych detali na murach Krakowa.

Główny wątek to ucieczka Henryka Walezego z Wawelu – jeden z moich ulubionych przypałów w dziejach Polski. Raz go nawet na stand-upach próbowałem opowiadać, ale w tamtej formie nie pyknęło :)

A teraz już przechodzę do wyjaśnienia, czego się przy pisaniu tej gry, nauczyłem.

1. ŻE NIE WIDZĘ ZBYT DOBRZE

Znaczy wzrok w porządku. Żadnej krótkowzroczności, dalekowzroczności, jaskry, braku oku.

A jednocześnie, nie widzę zbyt dobrze. Ja tych wszystkich detali na ścianach starego miasta naprawdę od dawna jakby nie widziałem!

Herby, święci, anioły, maszkary jakoś mi się wymykały. Tak wiele razy na nie patrzyłem, że przestałem widzieć. Śiewająca żaba Talowskiego przy Retoryka i rzeźbione psy rodem z memów gatunku “słodkiej kawusi” ukryte w bramie na Sławkowskiej.

Dopiero hiperfocus na wymyślanie zagadek mi to wszystko odblokował. Jest fajnie. Polecam. Problem polega na tym, że tego dziadostwa nie da się wyłączyć. Teraz, jak chodzę po innych miastach, patrzę po murach i myślę: “Ale bym tu zagadkę pieprznął.”

2. KRAKÓW JEST BARDZIEJ ŚWIĘTY, NIŻ MI SIĘ WYDAWAŁO

Ja wiem, że tutaj papież mieszkał (i pracował w kamieniołomie). Ja wiem, że to miasto przez lata było ostoją polskości, która jeszcze do niedawna była zarośnięta z religią jak bliźniak syjamski.

Ale jakoś nigdy nie zauważyłem, że na placu Marii Magdaleny są dwa kościoły. Mur w mur. Tak jak wy mieszkacie z sąsiadem.

Gdyby mi wymazano fragmenty pamięci i zrzucono do Krakowa „na biało”, chyba bym pomyślał, że to Watykan.

3. W RENESANSIE LUDZIE BYLI BARDZIEJ PODOBNI DO NAS, NIŻ SIĘ NA PIERWSZY RZUT OKA WYDAJE

Poważnie. Siłą rzeczy muszę robić reaserch i dużo się dowiaduję.

Na przykład, że pod koniec XVI wieku już funkcjonowały apteki i jeśli dobrze zrozumiałem, niektóre miały charakter sieciowy.

Te renesansowe Ziko często sprzedawały towary importowane i odnosiły się do szeroko rozumianej egzotyki. I stąd właśnie w Krakowie kamienica pod Etiopy, na której murach dalej można zobaczyć dwóch Afrykanów (akurat nie mam zdjęcia). To właśnie za pomocą ich wizerunków właściciele budynku i apteki zarazem próbowali przyciągnąć klientów.

Czyli reklamy leków już w XVI wieku były tandetne.

4. SZTUCZNE INTELIGENCJE SĄ STRASZNIE TĘPE

Od kilku tygodni używam ich jako pomocy przy wymyślaniu zagadek.

I bardzo często, jak każę im podać czteroliterowe słowa pasujące do danego schematu, wymieniają słowa pięcioliterowe, które do tego schematu nie pasują.

Rekordzistą był Chat GPT, który jak mu kazałem wymieniać „nowe słowa”, zaczął podawać ciągi typu:

  • haszsdzie
  • belbące
  • sekatohejrowie

I tak, oczywiście że używam tylko darmowych wersji. Dlaczego nie kupię płatnych? Yyyy… Amazonka płonie.

5. W XVI WIEKU MIELI CIEKAWE OKREŚLENIE NA HOMOSEKSUALNYCH KOCHANKÓW

Walezemu polska szlachta zarzucała homoseksualizm.

Czy był prekursorem kultury LGBT nad Wisłą? Potwierdzenia na to jakby nie ma. Wszystkie wzmianki na ten temat pojawiają się raczej w formie obelg. A te ciężko brać za wiarygodne informacje. Wiecie, jak jest… Delikatnie mówiąc nie każdy chłopak, który przez całe liceum był obrażany słowem na “p”, jest gejem.

W jednym miejscu za to trafiłem na ciekawe określenie na męskich kochanków wielmożów. Rzekomo z francuskiego mówiło się na nich ‘minion”.

To rzuca zupełnie nowe światło na serię filmów o żółtych stworkach :) Ilu ich tam dokładnie było w tej poliamorii? I czy przez przypadek Gru na początku nie trzymał ich w piwnicy?

I rzeczy, których się nauczyłem przy pisaniu tej gry mógłbym wymieniać i wymieniać. Przerwę jednak w tym momencie.

Bo we wtorek mam oddać całość, więc jak się pewnie domyślacie, powinienem pisać grę a nie tego posta.

Cheers!

Zostaw odpowiedź

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową