53 prezenty dla pracowników (od bonów po głupie gadżety)

Myślę, że jeśliby zapytać pracowników, jakie prezenty chcą dostać od firmy, większość odpowiedziałaby, że PIENIĄDZE.

Na drugim miejscu znalazłyby się pewnie ex aequo wczasy na Seszelach, Iphony i akcje Tesli.

Umówmy się jednak, że pieniądze odpadają, bo prezenty to ma być jakiegoś rodzaju dodatek materialny. Kolejne pomysły z kolei są cokolwiek niedorzeczne.

I dlatego właśnie w dalszej części artykułu zbieram te pomysły na prezenty dla pracowników, które wydają mi się spoko.

I tutaj mocne podkreślenie pod wydaje mi się. Nigdy nie prowadziłem firmy, a na etacie wytrzymałem trzy miesiące.

Przyłożyłem się jednak do reaserchu. Sięgnąłem głównie do dwóch źródeł:

  • Zapytałem znajomych z korpo, co dostają od swoich firm
  • Przejrzałem internet

Pod spodem macie listę pięćdziesięciu kilku pomysłów:

1. Bony, vouchery karty podarunkowe

Ten paragraf zawiera 3 pomysły.

Karty podarunkowe to taki chytry wybieg. Niby dajesz swoim pracownikom prezent, ale jednocześnie sami muszą go sobie wybrać.

Przynajmniej nikt nie będzie marudził, że dostał nie to, co chciał.

Karty i bony podarunkowe posiadają między innymi następujące sieci:

  • Empik – dla czytaczy prezent idealny. Wszyscy inni mogą odłożyć voucher na półkę, poczekać aż przyjdą święta i wtedy kupić książki dla rodziny.
  • Allegro – przepotężna strona, na której można kupić właściwie wszystko. Nie ma szans, żeby ktoś nie znalazł tutaj dla siebie wymarzonego prezentu.
  • Biedronka – karta podarunkowa do Biedronki to tak naprawdę bon spożywczy. Pamiętajmy jednak, że żyjemy w czasach, w których inflacja galopuje, jakby się z kimś ścigała. Jedne zakupy miesięcznie gratis mogą naprawdę być wymarzonym prezentem.

2. Bilety do kina, teatru

Ten paragraf zawiera 6 pomysłów.

Można powiedzieć, że prezent w postaci biletów do kina to taka namiastka imprezy firmowej. Pracownicy dostają rozrywkę, ale nie muszą się integrować.

Oczywiście, jeśli mieszkamy w dużym mieście, można podarować też wejściówki:

  • do teatru
  • do opery (w sumie wiele osób twierdzi, że raz w życiu chciałoby zobaczyć takie show, ale sami sobie biletów nie kupią, bo to drogie)
  • do parku trampolin, escape roomu albo takiego dziwnego przybytku, w którym rzuca się siekieami
  • na wieczór komedii improwizowanej
  • na stand-up (w sumie również na mój, jeśli akurat będę w okolicy)

3. Paczki dla pracowników

Ten paragraf zawiera 2 pomysły.

W trakcie pandemii pojawiła się nowa moda. Paczki dla pracowników zamawia się nie tylko na święta. Powstały osobne firmy, które zajmują się przesyłaniem specjalnie zebranych pakietów produktów dla osób wykonujących pracę zdalnie.

Dwa przykłady takich usługodawców to:

  • Daily Fruits – oferuje dostawę miksów owocowych pod drzwi pracowników
  • Giftboxy – strona za pośrednictwem której możemy skomponować szeroką gamę paczek dla pracowników. W ich środku mogą znaleźć się herbaty, miody, alkohole i drobne gadżety – na przykład shakery.

4. Wina dla pracowników

Ten paragraf zawiera 5 pomysłów.

Z jednej strony wszyscy biegają i promują zdrowy tryb życia. A z drugiej, wszyscy piją (tak wiem, że wyolbrzymiam – celowo).

O ile flaszka czystej jako prezent dla pracownika może okazać się kiepskim pomysłem, o tyle wino to już spoko koncept. Kojarzy się raczej z wykwintnymi kolacjami niż chlaniem do odcięcia korka.

Z tej kategorii ja osobiście polecam:

  • Gewürtztaminera – wino austriackie (tak, tam się robi wina). Zazwyczaj wytrawne z lekkim posmakiem słodyczy na końcu (nawet moje drewniane podniebienie jest to w stanie wyczuć).
  • Alasani Valley – białe wino z Gruzji. W gruncie rzeczy bardzo podobne w smaku do Gewürtztaminera.
  • Vinho Verde – lekkie i orzeźwiające. Zawsze, jak je piję, wyczuwam w nim jakieś nuty, ale za diabła nie potrafię powiedzieć, jakie. Jest białe, ale czasami, w odpowiednim świetle można się dopatrzeć w nim odblasków zieleni (i stąd to verde).
  • Porto – czerwone, gęste i bardzo zdecydowanie deserowe. Kwalifikuje się też jako dosyć mocne, bo w procesie produkcji jest zaprawiane winiakiem pochodzącym z poprzednich lat (czyli takie wino Fibonachiego).

Jeśli chcecie dać pracownikom jakiś trunek personalizowany, możecie też kupić im wina z dedykowaną etykietką. Niestety w tym wypadku ciężko powiedzieć, czy będą smaczne.

5. Zdrowe przekąski dla pracowników

Ten paragraf zawiera 4 pomysły.

Jak już wspomniałem powyżej, wszyscy jesteśmy teraz „helfi”. I dlatego coraz częściej stare dobre czekolady są w świecie prezentów wypierane przez zdrowe przekąski:

  • orzechy – jest tego miliard odmian na świecie. Ja wymienię tylko kilka: makadamia, migdały, pinii, laskowe, włoskie, pekan. Uwielbiam wszystkie, ale te ostatnie najbardziej.
  • kraftowe dżemy i konfitury. Wiecie. Takie, w których na jeden mały słoik wlatuje dziesięć kilo śliwek.
  • suszony ananas albo imbir – dyskusyjne czy to zdrowe. Podobno tak. Ale słyszałem też, że ma w opór cukru. Dla pewności sprawdźcie to sobie na blogu jakiegoś dietetyka.
  • miód – robią go pszczoły, a ludzie od lat próbują podrobić. Słodki, ale wręcz leczniczy. A przy okazji drogi i czasami deficytowy. Dlatego właśnie stanowi świetny materiał na prezent.

6. Mniej zdrowe, ale lekko ekskluzywne słodycze

Ten paragraf zawiera 4 pomysły.

W sumie to wy znacie swój zespół. Wiecie, czy ekipa je tylko zdrowe słodycze czy czasami wciąga też normalne batony.

Oczywiście głupio dać pracownikom w prezencie snickersy. Za to bardziej ekskluzywne łakocie już jak najbardziej możemy kupić:

  • czekolady belgijskie – mają opinię dużo lepszych niż normalne i tutaj spoiler alert. Faktycznie często są dużo lepsze niż normalne!
  • cukierki z manufaktur rzemieślniczych – niby normalne landryny, ale inaczej smakują, bo człowiek wie, że ktoś się przy nich musiał solidnie napocić
  • chałwa i łokum – właściwie w jednej szóstej Europy są to przysmaki lokalne. U nas mają opinię ekskluzywnych i orientalnych. Ja osobiście jednego nie lubię, za drugim nie przepadam. Wiem jednak, że są tacy, u których te łakocie wzbudzają efekt WOW!
  • cantucci – włoskie ciasteczka nadziewane migdałami. I uwaga, uwaga! Często to właśnie orzech jest tutaj najbardziej miękką częścią. I nie. Nie robię antyreklamy. Te ciasteczka uwielbiam i polecam (w szczególności do kawy, bo jak się rozmoczy w kapuczinie, to są mniej twarde).

7. Podkładki pod laptopa

Ten paragraf zawiera 1 pomysł.

Twoi pracownicy dalej pracują online? No to wszyscy doskonale wiemy, że nie zawsze robią to siedząc przy biurku.

Z tego co słyszałem od znajomych, podczas pracy zdalnej często półsiedzą, leżą lub nawet wiszą (jeśli mają hamak).

I tutaj dobrym prezentem może okazać się podkładka pod laptopa. Pozwoli wydajniej wykonywać pracownikom obowiązki w naprawdę niezdrowych dla kręgosłupa pozycjach.

Wiem, że to bolesne, ale praca wielu ludzi na home office może wyglądać właśnie tak. No i po co to psuć?

8. Przydatne prezenty dla pracowników

Ten paragraf zawiera 5 pomysłów.

Myślę, że dużym zainteresowaniem pracowników mogą cieszyć się te prezenty, które mogą okazać się przydatne. Wymieniona powyżej podkładka pod laptopa to jeden z potencjalnych przykładów.

Oprócz tego jednak możemy podarować inne rzeczy, które są w taki czy inny sposób użyteczne:

  • Planery. Ja tam lubię wklepywać swoje terminy w Kalendarz Google. Ale wiem, że są ludzie, którzy nie potrafią żyć bez specjalnej książki do zapisywania planów na najbliższe pół roku. Oczywiście musi ona być ładnie oprawiona i posiadać jedwabną tasiemkę.
  • Zarąbiste długopisy. Może nie przesadzajmy z zarąbistymi. Parkery potrafią kosztować tysiąc złotych. Myślę jednak, że dajmy na to za stówkę da się kupić wysokiej jakości długopis, który będzie robił hajp przy podpisywaniu kontraktów (tak, wiem, to robi zarząd, ale długopis pewnie od czasu do czasu i tak się przyda).
  • Portfele – w sumie czemu nie. Moje portfele rozwalają się raz na dwa lata i wcale bym się nie obraził, gdyby w kluczowym momencie ktoś wręczał mi nowy.
  • Portfel elektroniczny na bitcoiny – w firmach powiązanych z IT prawdopodobnie sporo ludzi kupuje (albo kopie) krypto. A jeśli to robią, to pewnie potrzebują też gadżetów do ich „przechowywania”.
  • Kubki termiczne – regularnie widzę ludzi popylających do pracy z własnoręcznie zrobioną kawą na wynos. Myślę, że kubki termiczne dalej są trendy i każdy się z takiego ucieszy.
No i przy okazji kryptoreklama Starbucksa.

9. Zabawne prezenty dla pracowników

Ten paragraf zawiera 0 pomysłów.

W konkurencyjnym tekście zbierającym prezenty dla pracowników przeczytałem rekomendację, żeby dawać im zabawne podarki. Na przykład opakowanie udawanych tabletek z napisem „Rusz dupę”.

Szczerze mówiąc, gdybym miał stałą pracę i dostał coś takiego, zaraz zacząłbym się zastanawiać, jak i kiedy ją zmienić.

Moim zdaniem szef kategorycznie nie powinien dawać czegoś takiego pracownikom. No chyba, że chce, żeby za pół roku wręczyli mu statuetkę wąsatego Oscara z podpisem „Janusz Biznesu”.

I zwolnili się dzień później.

10. Zabawki biurowe

Ten paragraf zawiera 2 pomysły.

Na pozór bardzo podobne do tych powyżej. W odróżnieniu od jakichś gadżetów z głupimi hasłami, zabawki dają wartość – mianowicie można się nimi pobawić.

I tutaj pewnie pojawi się pytanie, co rozumiem, jako zabawki biurowe. Już wyjaśniam:

Z zabawkami biurowymi oczywiście lepiej uważać. Jeśli spodobają się pracownikom za bardzo, jest szansa, że będą więcej się bawić niż pracować.

11. Gry i zabawy

Ten paragraf zawiera 7 pomysłów.

Wśród znajomych z korpo, z którymi rozmawiałem na temat prezentów od pracodawców, wyjątkowo często przewijał się jeden element – gry. Myślę, że warto postawić tutaj na tytuły uniwersalne.

Bo wiecie Talizman: Magia i Miecz to na przykład rewelacyjna i zarazem klasyczna planszówka. A jednocześnie zasady do niej trzeba tłumaczyć godzinę i może nie przypaść do gustu osobom, które nie lubią fantasy.

Gdym wybierał gry na prezenty dla pracowników, postawiłbym na:

  • Jengę
  • Mistakos – prostą grę, w której budujemy dziwne konstrukcje z krzesełek
  • przenośny zestaw do minigolfa
  • Alias – na grę składają się proste zadania, które właściwie każdy jest w stanie zrozumieć (czasami będziemy pokazywać kalamburowe hasła, a czasami rymować)
  • Dixit – niezwykle pomysłowa i bardzo atrakcyjna wizualnie gierka. Chodzi w niej o to, żeby część pozostali rozpoznali daną kartę na podstawie naszych skojarzeń.
  • Jungle Speed – trzeba zauważyć dwie takie same karty i złapać berło
  • Scriba – dodaję tę grę, bo nie chcę, żeby tekst był zbyt oklepany. Scriba to ewidentna podróba Scrabble. Ma jednak dosyć kreatywne urozmaicenia. Z tego co pamiętam, jest tam płytka, która sprawia, że możemy „zakręcić” swoje słowo.

12. Statuetka nawiązująca do branży

Ten akapit zawiera 2 pomysły.

Z jednej strony dawanie wszelkiego rodzaju statuetek i pucharów uważam za dziwny proceder.

A z drugiej… Jeśli taka nagroda jest odpowiednio pomysłowa, może sprawić pracownikom przyjemność.

Mam znajomych w Shellu. Tam z okazji określonego stażu pracownik dostaje statuetkę z kroplą ropy zalaną w środku.

Tutaj od razu przychodzą mi pomysły na analogiczne prezenty w innych branżach:

  • abstrakcyjna rzeźba stylizowana na splecione paski papieru (branża utylizacji dokumentów)
  • dyskietka ze stażem zapisanym za pomocą systemu binarnego – Szymon – 1111 lat pracy (w systemie dziesiętnym piętnaście) – oczywiście pomysł dla branży IT

13. Kule do kąpieli i inne ciekawe artykuły kąpielowe

Ten akapit zawiera 1 pomysł.

Dawanie w prezencie dezodorantów może być odebrane bardzo dziwnie. Kupowanie dla innych osób perfum to zadanie niewiarygodnie wręcz trudne.

Natomiast jest jeden kosmetyk, który można sprezentować całkowicie bez obciachu. Kule kąpielowe. Wrzucamy sobie do wanny, to musuje, daje zapach i w wielu wypadkach również kolor.

Taka minimalna doza luksusu za naprawdę przystępną cenę.

P.S. Trzeba tylko uważać, żeby nie dać takich kul ludziom, którzy w domu mają tylko brodzik.

Jest to zdecydowanie jedno z najbardziej pastelowych zdjęć na moim blogu. Jakoś to przeżyję.

14. Darmowe żarcie (i picie) w miejscu pracy

Ten akapit zawiera 2 pomysły.

Jak dawno temu byłem kreślarzem w fabryce mebli. Tam szef stawiał pudła pączków na tłusty czwartek i kratę browara na świętego Józefa (dzień stolarza).

Tutaj pewnie część czytelników zapyta, czy spożywaliśmy alkohol w pracy. I to jest właśnie to pytanie, które pozostawię bez odpowiedzi.

Inne pomysły na tego typu prezenty dla pracowników to:

  • pizza po robocie
  • open bar w piątki po pracy (tak wiem, że większość firm sobie nie może na to pozwolić, ale podobno Heineken miał taki bonus dla swoich pracowników)

15. Welness week (albo tydzień gier)

Ten akapit zawiera 5 pomysłów.

Dwa razy w życiu pracowałem jako koordynator (czy coś w tym stylu) przy imprezie firmowej. I za każdym razem był to wellness week dla jednego z podwykonawców Google.

I tutaj warto wyjaśnić, co to jest welness week. Na korytarze wwieźlismy maszyny do ćwiczeń (bieżnie i orbitreki). Oprócz tego w jednym punkcie siedział trener, który za darmo udzielał konsultacji. Jedna z salek konferencyjnych została też zaadaptowana na miejsce do prowadzenia fitnessu.
Inne pomysły tego typu to:

  • dzień planszówek
  • dzień grania na Playstation i grach VR
  • cymbergaje, rzutki, inne bilardy
  • konsultacje modowe, finansowe i jakie tam jeszcze

Generalnie konsultacje można zrobić z każdej dziedziny oprócz zawodowych. Jak się okaże po teście kompetencji, że połowa pracowników nie powinna u Was pracować, będzie trochę przypał.

Aż tak gęsto nie ustawicie, ale próbować można.

16. Gadżety odstresowujące

Ten akapit zawiera 3 pomysły.

Większość prac stresuje. Z doświadczenia wiem, że nawet jak ktoś bardzo lubi swoją robotę, to ona go od czasu do czasu wkurza. I w lekkim rozładowaniu napięcia mogą pomóc różnego rodzaju drobne gadżety. Tutaj można wymienić:

To jest tak zwany fidget cube. Można sobie nim poklikać i niektórych też to odstresowuje.

17. Zdalne warsztaty relaksacji

Ten akapit zawiera 1 pomysł

To może być zaskakujące, ale sztukę relaksu też można ćwiczyć. Na przykład stosując wizualizacje. Nie wszystkie muszą być szarlatanerią internetowych coachy i prowadzić do (nie)osiągnięcia sukcesu. Niektóre pomagają też rozluźnić mięśnie.

I właśnie tego typu technik uczestnicy nauczą się podczas warsztatów relaksacji. W końcu niematerialne prezenty też się liczą! (I to czasami nawet bardziej).

I tak przy okazji. Wiem, że prezenty dla pracowników wybierają ci sami ludzie, którzy organizują imprezy integracyjne. Jeśli szukacie inspiracji, możecie zajrzeć poniżej.

Leave a Reply