O czym rozmawiają mało znani kabareciarze w garderobie?

Przychodzimy. Spotykamy się w różnych miejscach, w garderobach dzielonych na “n” części – pomiędzy kilkunastu członków paru różnych kabaretów, albo przy barach w lokalach, które nawet nie mają garderób, bo też po co im, skoro te bary, puby powstawały po to, żeby lać ludziom piwo, a pomysł organizowania imprez artystycznych pojawił się dużo później.

Rzucamy kurtki na wspólny stos, zgodnie odwracamy wzrok, kiedy akurat przebierają się dziewczyny i cieszymy, że mamy garderobę z tymi, których w miarę lubimy, a nie tymi, których nie lubimy prawie wcale. Ktoś od czasu do czasu zażartuje z garderób w w amerykańskich filmach – indywidualnych pokoików z lustrem idiotycznie otoczonym żarówkami.

Czytaj dalej O czym rozmawiają mało znani kabareciarze w garderobie?