14 pomysłów na Instastory, które już trzepią zasięgi innym

Instastory to dla mnie takie trochę błędne koło social mediów. Powstały jako kopia Snapchata – z założenia miały być wertykalnymi postami, które znikają po 24 godzinach.

Po czasie pojawiła się opcja zapisywania instastory. Dzięki niej stały się naprawdę ważnym elementem aplikacji. Momentami nawet ważniejszym niż same posty.

Bo relacje można łączyć w highlights i przypinać je na górze profilu. Ja się tam nie znam na marketingu, ale wydaje mi się, że jest to cholernie ważny element komunikacji marki.

No dobra, ale teraz przejdę do konkretów. Przed Wami pomysły na instastory, które sprawdzają się na znanych, lubianych i co ważniejsze dużych kontach.

Czytaj dalej 14 pomysłów na Instastory, które już trzepią zasięgi innym

Skąd brać pomysły?

skad-brac-pomysly

Wstyd się przyznać, ale zacznę od tego, że nie mam dobrego pomysłu na efektowny wstęp. Dlatego olewam wstęp i od razu przechodzę do rzeczy.

„Skąd brać pomysły?” to często zadawane, ale generalnie niezbyt dobre pytanie. Jest wręcz fatalne, bo za cholerę nie znam na nie odpowiedzi. Mogę za to odpowiedzieć na inne pytanie. Mianowicie: „Co robić, żeby mieć pomysły?” Czy będę tutaj polecał ćwiczenia na kreatywność? Otóż nie. Lubię je, jestem fanboyem Edwarda de Bono i nawet uważam, że niektóre jego techniki działają. Moim zdaniem zajebista jest chociażby kreatywna pauza, która polega na stymulowaniu mózgu do wymyślania alternatywnych rozwiązań, kiedy wcale nie są one potrzebne (ćwiczenie prowadzi do takich genialnych koncepcji jak zastąpienie schodów budynkiem, który wsuwa się i wysuwa z ziemi). Czytaj dalej Skąd brać pomysły?

Luźne z warsztatów kreatywności

dukatTe Ścinki będą wyjątkowe, bo nie składają się z odrzutów i niedoróbek, ale z efektów pracy podczas warsztatów kreatywności Myślnik, które odbyły się 19 i 26 czerwca.  Nie zamieszczam tych luźnych pomysłów, dlatego że uważam je za lepsze od innych, które powstały na warsztatach, ale z dużo bardziej trywialnych przyczyn. Zwyczajnie autorzy tych koncepcji wyrazili zgodę na ich publikację. Tak się złożyło, że jedna uczestniczka zezwoliła na ujawnienie pełnego nazwiska, druga tylko imienia, a trzeci uczestnik/czka wolał/ła pozostać anonimowy/wa. Czytaj dalej Luźne z warsztatów kreatywności