5 powodów, dla których stand up nie jest dla dzieci (ani nastolatków)

Dzieci siedzą i oglądają stand up

Polski stand up jest pełen wulgaryzmów oraz żartów o tak zwanym siusiaku. I między innymi dlatego gatunek przyciąga uwagę szeroko pojętej publiczności – w tym młodzieży. Występy komików są owocem zakazanym dzisiejszych czasów – jeśli dobrze mi się wydaje nastolatki oglądają je na Youtubie w ramach buntu. Nic więc dziwnego, że w coraz częściej można się natknąć na pytanie: “Od ilu lat można chodzić na stand up?” (Ja je wiedziałem w kilku grupach na Facebooku oraz na jednym forum).

Moim zdaniem odpowiedź jest bardzo jednoznaczna.

Na stand up można się zacząć chodzić po ukończeniu osiemnastego roku życia.

Wielu organizatorów to potwierdza, zamieszczając na swoich wydarzeniach informację mówiącą, że ich wydarzenie przeznaczone jest dla osób pełnoletnich.

Nawet jeśli tego ostrzeżenia nie ma, i tak należy się nastawiać, że na dany występ nie powinny przychodzić osoby przed osiemnastką.

No i teraz może się pojawić pytanie, dlaczego?

Powodów jest mnóstwo. Ja wymieniam pięć – wybierzcie sobie któryś.

1. Bo stand up to takie werbalne porno

Od dawna walczę ze stereotypem, że stand up musi być ostry. Nie musi.

Ale może i zazwyczaj jest.

Wolność wypowiedzi jest podstawą tego nurtu i artyści mają stuprocentowe prawo mówić fragmenty jak ten poniżej:

“…otwieram drzwi i jaki widok zastaję. Żółw ninja na skorupie. Ona leży golusieńka na łóżku. Nogi wysoko tak podciągnięte pod siebie. Ręce jak najdalej od siebie, żeby się tylko nie dotknąć, a z cipki zwisa ten tłok włożony do jednej trzeciej.

Ja tak na to patrzę i myślę sobie: “No jak zdjęcia z wycieczki to teraz.””

Maciej Brudzewski, Program “Burdel”

Plastycznych opisów seksu jest w stand upie multum. Jeśli źle (albo dobrze – zależy jak patrzeć) trafimy, występ może być równie wypełniony sokiem z waginy co solidny film pornograficzny.

I dlatego właśnie dziwi mnie to, że rodzice regularnie przyprowadzają swoje nastoletnie pociechy na stand up (true stories).

2. Bo nawet jak stand up jest łagodny, to i tak nie jest dla dzieci

Ja należę do komików, którzy przeklinają mało.

Jestem też zawołanym chałturnikiem i na imprezy okolicznościowe mam przygotowany osobny program. Nie zawiera dosadnych opisów seksu, odniesień do tematów kontrowersyjnych ani czarnego humoru.

W teorii dzieci mogą go oglądać bez szkody dla zdrowia psychicznego. Ale to wcale jeszcze nie oznacza, że jest on przeznaczony dla dzieci.

Humor jest subiektywny i wymaga znajomości kontekstu. Ja w swoich monologach dużo mówię o pracy, związkach, finansach i innych kwestiach, kompletnie niedotyczących człowieka, który nie pracował, nie był w związku i nie musi zarządzać pieniędzmi.

Poza tym niektóre łagodne monologi, stają się zadziwiając ostre, kiedy słuchają ich dzieci.

Na przykład ten poniżej:

Zagrany przed dorosłymi jest zwykłym tekstem obyczajowym. Przy dużej ilości dzieci na sali już wypada dziwnie (dużo o alkoholu i trochę o narkotykach).

Oczywiście historia zna wyjątki

Jako wielki miłośnik ciekawostek muszę wspomnieć o jednej.

A raczej o dwóch w jednej postaci.

Parę lat temu moi koledzy (Tomek Nowaczyk i Jim Williams) zagrali podczas wydarzenia Kto z was tak ma? Czyli stand up dla dzieci.

Trafiłem też na Comedy Show dla Zmęczonych Rodziców Marcina Stępnia. Facet najwyraźniej zagrał całą trasę familijnego stand upu. Niby na wydarzeniach nie było nic, że “zapraszamy z dziećmi”, ale z kontekstu wnoszę, że można było z nimi wchodzić.

Cytat z występu Marcina Stępnia.

Także stand up, na który można przyjść przed osiemnastką się zdarza, ale niezbyt często.

3. Bo dzieci to najgorsi hecklerzy

W kulturze stand upu występuje taki termin jak heckler. W dużym skrócie jest to człowiek, który przeszkadza w występie.

I moim zdaniem dziecko to najgorszy typ hecklera.

Nie mam tutaj na myśli nastolatków. Jeśli już uda im się prześlizgnąć przez bramkę, siedzą cicho i starają się nie zwracać na siebie uwagi.

Ale niemowlak podczas występu to już najgorsza rzecz, jaka się może komikowi zdarzyć.

I w ogóle nie żartuję. Ludziom przychodzi do głowy, żeby przychodzić na stand up z dziećmi poniżej roku.

A one, jak tylko zrobi się gwar, zaczynają drzeć swojego słodziutkiego ryja. No i występujący jest w dupie. No bo jak ma zgasić kogoś, kto nie rozumie słów?

4. Bo nastolatki na widowni wprowadzają w zakłopotanie wykonawcę

Nie ukrywam, że podczas tworzenia wydarzeń na Facebooku zdarza mi się zapomnieć o informacji, że są przeznaczone dla osób pełnoletnich.

Po prostu jest to dla mnie tak oczywiste, że czasami mój mózg wypiera tą informację jako zbędną.

No i wiecie, jak jest, parę razy wyszło głupio.

Moja scena w Nowym Sączu. Zaproszony komik gra mega ostry materiał, a później wchodzi w interakcję z widownią. No i wtedy się okazuje, że na sali są trzynastolatki. (Teraz naprawdę ciężko poznać, kto ma naście a kto dwadzieścia kilka).

No i co teraz? Łagodzić resztę programu? Podziękować i skończyć występ? Zacząć pić na umór, żeby zagłuszyć wyrzuty sumienia?

5. Bo z tego zwyczajnie mogą być problemy

Stand up słynie z łamania tematów tabu i swojego rodzaju walki o wolność słowa.

Lenny Bruce został aresztowany za obsceniczne żarty. George Carlin został aresztowany za obsceniczne żarty. Abelard Giza zrobił karierę na żartach o bąkach papieża.

Właściwie każdy w tej branży próbuje trochę przegiąć pałę i w ten sposób się wybić.

Ale zaufajcie mi, że nikt nie chce się wybijać na kontrowersji wynikającej z tego, że mówił żarty o kuśce przed grupą trzynastolatków.

A przy odpowiednio złej koniunkcji sfer może się zdarzyć tak, że na sali będzie lokalny żurnalista, akurat cierpiący na niedobór tematów.

Bang i niechlubny artykuł o gorszeniu nieletnich gotowy.

P.S. Pierwotnie ten paragraf miał być o konsekwencjach prawnych wpuszczania nieletnich na salę. Gruntownie przejrzałem internet i wygląda na to, że polskie prawo ma wywalone na to, co ogląda młodzież, tak długo jak robi to z opiekunem (aczkolwiek nie ukrywam, że mogłem coś pominąć albo czegoś nie zrozumieć).

Miks informacji o stand upie – trochę przydatnych, trochę głupich

Myślę, że odpowiedź na pytanie “stand up – od ilu lat?” wyczerpałem aż nadto.

Jeśli chcesz sprawdzić, jakie inne frazy związane z komedią, ludzie wpisują w Googla, kliknij tekst poniżej.

Dodaj komentarz