Więcej niż chlanie – 23 pomysły na urodziny dla dorosłych

W naszej kulturze urodziny obchodzi się według tego samego, dosyć już zgranego schematu. Sałatka warzywna na stół, wódeczka do lodówki i jedziemy.

Tę okazję można jednak uczcić na dziesiątki innych sposobów. Dzisiaj przedstawiam pomysły na urodziny dla dorosłych. Wykopałem je w sieci, ale nie testowałem.

Wiecie, jak jest. Pomysłów jest przeszło dwadzieścia. Testowanie zajęłoby dwie i pół dekady.

1. Przyjęcie-niespodzianka

Ten typ imprezy nie raz widzieliśmy w amerykańskich filmach. Pojawia się tak często, że mam wątpliwości, czy w Stanach przyjęcie-niespodzianka jeszcze kogokolwiek dziwi.

Koncepcja jest prosta.

Kiedy solenizant jest w pracy, skrzykujemy jego znajomych. Chowamy ich po kątach, a kiedy wraca, wyskakujemy i krzyczymy: „Niespodzianka!”

Z jednej strony takie zaskoczenie jest na pewno bardzo miłe. Z drugiej, utrudnia człowiekowi wzięcie prysznica przed imprezą. Trochę Fujka!

Czysta radość wymalowana na twarzy Waltera White’a podczas jego urodzinowej niespodzianki.

2. Porwanie

Też niespodzianka, ale trochę inna.

Dajmy na to, że nasz kumpel obchodzi 30 urodziny. My chcemy zapewnić mu strzał adrenaliny i wynajmujemy profesjonalną ekipę (są takie!), żeby zainscenizowała jego porwanie.

Jak kolega zareaguje? Tutaj wiele zależy od stopnia wiarygodności inscenizacji. Jeśli „profesjonaliści” wpakują go do bagażnika, wywiozą do lasu i dadzą łopatę, negatywne emocje mogą przeważyć nad miłym zaskoczeniem.

Jeśli solenizant znajduje się w tej sytuacji, to jest szansa, że przegięliście pałkę. Zdjęcie z Unsplasha by Aaron Robinson.

3. Gry i Zabawy

To jest raczej worek pomysłów niż jeden spójny pomysł na urodziny. Bo w końcu ludzkość tworzy różnego rodzaju gry od swojego zarania.

Na szczęście już kiedyś przygotowałem listę zabaw, w które można tłuc na urodzinach i innych domówkach. Możecie przejrzeć.

4. Pijackie gry

Picie alkoholu często bywa porównywane do konkurencji sportowych.

No to pamiętajcie, że istnieje opcja, żeby faktycznie zamienić je w pewnego rodzaju rywalizację.

Na rynku dostępne są takie cuda jak:

5. Domowe Kasyno

Zabawkowe ruletki są dosyć tanie. Karty do gry właściwie każdy ma w domu.

Wystarczy do nich ogarnąć parę zestawów żetonów albo zacząć grać na pieniądze.

Bo wiecie, z jednej strony granie na pieniądze poza kasynami jest w tym momencie zabronione.

Z drugiej. Kto Was sprawdzi?

P.S. Jakby to czytał jakiś berys z policji, to uprzejmie informuję, że do niczego nie namawiam. Jedynie informuję, że takie rzeczy ciężko sprawdzić :)

6. Pub Crawl

Zwykłe chlanie na urodzinach można odrobinę urozmaicić. Na przykład wybierając się na pubcrawla…

W wielu dużych miastach organizowane są wycieczki, w których chodzi o zwiedzanie, ale wnętrz pubów.

Idziesz przez starówkę, walisz szoty i masz w dupie pomniki. W domyśle tych szotów walisz tyle, żeby w końcu zacząć się czołgać.

Dzięki takiemu crawlowi można znowu poczuć się jak student. A wydaje mi się, że takie pomysły na imprezę są szczególnie potrzebne, kiedy solenizant obchodzi na przykład 40 urodziny.

7. Pokój zagadek

Pokoje zagadek i tak często odwiedza się grupowo.

To może by się tam wybrać akurat na urodziny? Zawsze większa szansa, że ktoś wpadnie na właściwe rozwiązanie.

8. Demolowanie pokoju, rzucanie toporami i tym podobne

Pokoje zagadek to nie jedyne odjechane atrakcje, jakie znajdziemy na mieście. Funkcjonują też obiekty pokrewne.

W Krakowie najwyraźniej działa Pokój Destrukcji, znany również jako RozjebRoom. Nie byłem, ale jak sama nazwa wskazuje, można go rozjebać i rozładować trochę nagromadzonych przez te dziesiąt lat napięć.

W tym samym mieście można też pójść porzucać siekierami albo poskakać w parku trampolin.

Przejrzyjcie atrakcje w dużej metropolii koło Was, istnieje ogromna szansa, że znajdziecie coś jeszcze bardziej odjechanego.

W destruction roomie wreszcie będziecie się mogli przez chwilę poczuć jak Godzilla.

9. Występ na urodzinach

Na wieczorach kawalerskich i panieńskich króluje striptiz. Ludzie organizujący urodziny z kolei wynajmują na swoje imprezy innego rodzaju wykonawców (takie pomysły pojawiają się zwłaszcza na trzydziestkach i czterdziestkach).

Chyba najpopularniejszy rodzaj to występ magika. Jeśli szukacie fajnego iluzjonisty, polecam mojego kumpla – Michała Skubidę. Jest trochę gruby, ale bardzo zabawny (i przede wszystkim świetnie robi robotę).

Jeśli natomiast chcecie coś trochę bardziej ryzykownego, możecie przemyśleć mój występ (#mistrzautoreklamy).

10. Degustacja

Zazwyczaj goście przychodzą na imprezę z myślą, że się nażrą pod dekiel. W tym wypadku możemy ich zaskoczyć i zaserwować tak małe porcje, że nie najesz się nimi, choćbyś jadł sto lat.

Degustacja to jednak spoko sposób na to, żeby się skupić na smaku potraw a nie pchaniu dużych ilości materii organicznej w otwór gębowy.

Można ją oczywiście przygotować samodzielnie. Można też jednak wynająć specjalistów, którzy zaserwują nam przekąski (albo napitki) i w trakcie spożywania bardzo ładnie o nich opowiedzą.

11. Laser Tag

W języku angielskim „TAG” to zabawa w ganianego. A „LASER” laser (zaskoczenie).

W połączeniu te słowa otrzymują jednak całkiem nowe znaczenie. Sam Laser Tag to już taki paintball (ale bez możliwości stracenia oka – te kulki naprawdę potrafią trzepnąć). Dostajemy kamizelki z czujnikami i pistoleciki z emiterami. Ganiamy się, strzelamy, zbieramy punkty za trafienia.

W większości dużych miast znajdziemy przynajmniej jeden lokal, który oferuje zabawę w laser taga.

Ale w wersję mniej bajerancką możemy pograć też właściwie wszędzie. Bo na rynku dostępne są aplikacje na telefon, które pozwalają nam się postrzelać ze znajomymi w terenie.

12. Silent Party

I nie, nie chodzi o silent disco.

Silent Party to właśnie to. Impreza, na której nie wolno się odzywać.

Po co? Nie wiem. Prawdopodobnie przydaje się, jak zapraszasz ludzi, z którymi nie masz o czym rozmawiać.

Jak to zorganizować? Też nie wiem. Moi znajomi czasami urządzają tego typu wydarzenia. Parę razy nawet mnie zapraszali, ale konsekwentnie odmawiałem.

Jednak zamieszczam silent party na swojej liście. Bo w końcu ma ona zawierać ciekawe i trochę dziwne pomysły na urodziny dla dorosłych.

13. Klub Dyskusyjny

Nigdy nie brałem udziału w żadnym klubie dyskusyjnym. Nie mam pojęcia, czym się różni od kłócenia się przy piwie o randomowe rzeczy (pewnie brakiem piwa).

Siłą rzeczy, nie mam też pojęcia, czy tego typu spotkanie ma szansę powodzenia.

Możecie jednak spróbować i dać znać.

P.S. W swoim urodzinowym klubiku dyskusyjnym możecie też przerobić którąś z książek na liście poniżej.

14. Youtube Party

Ciekawe pomysły na urodziny często są bardzo proste.

To może po prostu odpalcie sobie Youtuba na telewizorze i po kolei puszczajcie na nim filmiki z odległych zakamarków sieci. Dziwne, śmieszne, intrygujące, jak leci.

Można do tego wymyślić jakiś system zliczania punktów. Ale w sumie, komu to potrzebne?

Czy za ten filmik dostaniecie jakieś punkty? Być może. W sumie ciężko stwierdzić.

15. Urodziny z motywem przewodnim

Urodziny przebierane to pomysł stary i wszystkim zaczął się nudzić w okolicach siódmego roku życia.

Teraz trochę bardziej trendy są imprezy, na które trzeba przyjść w przebraniu nawiązującym do określonej tematyki.

Kiedyś ludzie często organizowali imprezy w stylu Bollywood (Bo wystarczy kawałek odblaskowej szmaty i masz turban. I kij z tym, że znaczna część populacji Indii nie nosi turbanów).

Można też jednak zarządzić, że wszyscy goście muszą przebrać się za hipsterów. To rozwiązanie spotka się ze szczególnie ciepłym przyjęciem, jeśli macie dużo hipsterów wśród znajomych.

16. Pidżama Party

Kojarzy mi się z jedenastoletnimi dziewczynkami, które spotykają się w domu jednej z nich i robią stary, dobry, amerykański sleep-over.

Obowiązkowym elementem są świeczki, śpiworki i pianki marshmallow.

Kto jednak zabroni zrealizować tego typu pomysł na urodziny dorosłym? Wystarczy zamienić pianki na koniaczek i impreza gotowa.

17. Sing-a-long

Na Wyspach Brytyjskich w niektórych kręgach popularny jest sing-a-long.

Generalnie karaoke tylko w grupie i bez popisówy. Rozdajemy każdemu teksty, puszczamy muzykę i jedziemy.

Coś jak rodzinne śpiewanie kolęd, tylko z Metalicą zamiast „Lulajże Jezuniu”.

18. Zabierz znajomych na wycieczkę

Od czasu do czasu media obiega plotka, że jakiś znany i majętny człowiek hucznie świętuje za granicą. Tutaj ktoś zabrał kumpli na wieczór kawalerski na Teneryfę. Kogo innego ziomale porwali na urodzinowy weekend do Napy.

Hinduscy miliarderzy w ogóle urządzają w Europie wesela swoich córek dla setek zaproszonych gości.

To Wy możecie postąpić podobnie ale skromniej. Wynajmijcie jakiś domek nad zalewem Zegrze i zróbcie tam bibę na urodziny.

19. Piknik

Zasadniczo bieda wersja wycieczki.

Idziecie do najbliższego parku, rozkładacie jedzenie na kocu, komary tną Was w dupę.

P.S. Nie polecam w zimie.

20. Geochashing

Przypuszczam, że część ludzi przeglądających tego posta szuka pomysłów na urodziny, o których nigdy wcześniej nie słyszała.

No to gratulacje!

Na jeden właśnie trafiliście.

Geochashing to takie łażenie po lesie, ale z celem. W dużym skrócie, musimy odnaleźć skrytki zostawione przez innych ludzi.

I nie bójcie się, że będziecie mieli problem z trafieniem na ich trop. TO ŚCIERWO JEST WSZĘDZIE!

Czasami geocache mogą Was doprowadzić w dziwne i trochę nieoczekiwane miejsca.

21. Impreza w limuzynie

Pomysły na urodziny czasami mają pomóc w zrealizowaniu marzeń, które mieliśmy w dzieciństwie (tudzież latach nastoletnich).

Jeśli akurat marzyliście, żeby imprezować w limuzynach jak raperzy, milionerzy i Madonna, to wiedzcie, że istnieje osobna usługa, która wychodzi Wam na przeciw.

Można wynająć abstrakcyjnie długie, białe auto i rozbijać się nim po mieście, robiąc przy tym dużo hałasu.

22. A może by się czegoś tak nauczyć?

Moim zdaniem ciekawy pomysł na urodziny to też warsztaty.

Trzeba tylko odpowiednio dobrać tematykę.

Szkolenie z rozliczania kosztów stałych może sprawdzić się raczej kiepsko. Ale już na przykład zajęcia z bachaty, zoomby czy relaksacji mogą się sprawdzić.

Dwa pierwsze brzmią jak impreza. Trzecie jak chill.

23. Zadbaj o siebie

Kup pizzę, pięć piw i karton ptasiego mleczka. Wyłącz telefon, zaciągnij żaluzje i zamknij drzwi na cztery spusty.

Puść powtórkę ulubionego serialu, odpal „Skyrima” albo gap się na ścianie, żeby sprawdzić, czy w ciągu ostatniego roku pokrywające ją plamy aby nie urosły.

I szczerze mówiąc, to coraz częściej mam ochotę obchodzić urodziny właśnie w ten sposób, ale jednak mojej dziewczynie udaje się mnie gdzieś wyciągnąć.

A jeśli jednak chcecie spędzić ten czas z dużą grupą ludzi i zrobić urodziny na skalę przemysłową, możecie zajrzeć do pomysłów na imprezy integracyjne. Może akurat coś Wam podpasuje.

Leave a Reply