6.12

Pomimo, że wielu ludziom wyda się to żałosne, jestem dumny z 6 minut i 12 sekund swojego materiału. Są to minuty i sekundy stanowiące zalążek czegoś co będę nazywał nowym programem. Zostały już w większości przetestowane, zadziałały i przybiłem im nieistniejącą pieczątkę atestową: „To mi się podoba.”

Pomimo, że to niewiele ponad pięć minut, poruszam w tych kawałkach około czterech do sześciu tematów. Zależy jak liczyć. Dotykane we fragmentach kwestie niekoniecznie są do siebie zbliżone, więc mój nowy program nie będzie mógł uchodzić za tematyczny. Będzie za to spajany przez, w miarę, jednolity styl i coś co nazywam stopniem popieprzenia (oczywiście wysoki.)

Podczas testów odpadło drugie tyle, a może nawet trzy razy tyle materiału. Niech te minuty spoczywają w spokoju.

Program prawdopodobnie będzie miał w tytule coś ze zwierzętami.

I niepotrzebna ciekawostka na koniec: jeśli poprzestawiamy cyfry w tytule, otrzymamy numer polskiej ustawy antynarkotykowej. Czysty przypadek.

Niepołomice

mieczearmatazubr

 

 

 

 

Miecze w garderobie, armata na backstage’u i żubr w kiblu, czyli uroki łupania plenerku na zamku w Niepołomicach.

Bardzo sympatyczne granie. Ludzie przyszli pomimo niepogody i twardo klaskali nawet podczas krótkiego koncertu orkiestry myśliwskiej (czy jakiejś takiej.) Tylko kabaret przed nami był trochę nudny (nazywał się Kabaret Burmistrz i Koledzy czy jakoś tak.) Czytaj dalej „Niepołomice”

Baseny

Przed wstawieniem tego wpisu powinienem dodać do bloga nową kategorię: Po nic.

Nie mam absolutnie żadnego, dobrego powodu, żeby go pisać, nie mam też celu, mam tylko ochotę.

Chodzę na basen, a może raczej powinienem powiedzieć: baseny. Do niedawna mój tryb życia był nieregularny niemalże do ekstremum i dlatego musiałem mocno kombinować, żeby móc sobie popływać. Dlatego właśnie sprawdziłem i odwiedziłem niemal każdą pływalnię w Krakowie. Czytaj dalej „Baseny”

Ogryzki z wymądrzania się

wióryPróbowałem niedawno sklecić monolog stand up’owy o wymądrzaniu się. Nie dość, że temat sam w sobie jest dosyć przekombinowany, to jeszcze pisząc zmasakrowałem swój umysł dużą ilością stymulujących technik.

O ile samo stosowanie technik uważam za rzecz bardzo dobrą, o tyle nie wolno z nimi przesadzać. Jak ze wszystkim… Czytaj dalej „Ogryzki z wymądrzania się”

Mikrotrasa – dużo jeżdżenia po Krakowie

Image

Ahtun! Ahtung! Ten post zawiera jedną starą anegdotę, którą parę razy powiedziałem na scenie, w związku z czym wrzucam go między innymi do kategorii: „Ścinki.”

Wprawdzie w środę nie wyjechałem poza granice miasta Kraków, ale i tak dużo razy zmieniłem miejsce pobytu i sporo czasu spędziłem w różnych środkach transportu. Liczę ten dzień jako dzień w trasie.Z samego rana pojechałem na casting do osławionego serialu „Szpital.” Przesłuchanie było wprawdzie dopiero o dwunastej, ale odbywało się przy ul. Pułkownika Dąbka (dla tych, którzy nie wiedzą – straszne zadupie.) Do tej pory, nie zadzwonili, więc chyba nie dostałem roli pijanego kolegi głównego bohatera. Czytaj dalej „Mikrotrasa – dużo jeżdżenia po Krakowie”

Kreatywne FTS

fck

Jedna rzecz jest kluczowa dla myślenia kreatywnego:

.etęiwś ąs yługer eż, ainezcdaiwśezrp z einawongyzerZ

N   J   Z   D   Z    W   S

A  E   Ł   A   A    Y    I

W  Ś   A  N   S     D    Ę

E   L   M E   A     A

T   I    A  J   D     J

prostokątN       Y    E

I

E, całkowi Czytaj dalej „Kreatywne FTS”

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową