Zanim Grzegorz Dolniak zaczął robić stand up

„Żarty z Kosza” się rozkręcają. Opublikowałem już trzy odcinki. Kolejne dwa są nakręcone i czekają, aż znajdę czas na montaż. Ze zdziwieniem jednak odkrywam, że nie każdy ma ochotę pojawić się w tej serii. Kilku zagadniętych komików już mi odmówiło. Powody? Do tej pory spotkałem się z trzema:

  1. Nie wyrzucam żartów.
  2. Nie mam nic na tyle złego, żebym chciał wyrzucić, a jednocześnie na tyle dobrego, żebym miał się tym pochwalić.
  3. Nie mam słabych żartów! O co Ci chodzi człowieku? Chce mi powiedzieć, że moje żarty są kiepskie?

Tego ostatniego powodu oczywiście jak na razie nikt nie wymówił na głos :)

Grzegorz Dolniak był gdzieś pomiędzy. Powiedział, że to co wyrzuca, jest naprawdę słabe. Zaproponował za to, że może poopowiadać o kabarecie, który kiedyś współtworzył – Szarpaninie. Wszedłem w to :)

Czytaj dalej „Zanim Grzegorz Dolniak zaczął robić stand up”

Zrobiłem Ogólnopolską Bazę Komików

Od razu pragnę poinformować, że owszem zrobiłem bazę komików, ale jej tutaj nie znajdziecie. Została sprzedana na wyłączność moim zleceniodawcom (Festiwal Ludzik). Ten post jest swojego rodzaju efektem przemyśleń związanych z tworzeniem tego nietypowego spisu powszechnego. Także ten. Zapraszam do czytania! Czytaj dalej „Zrobiłem Ogólnopolską Bazę Komików”

To Oficjalne! Zostałem komikiem korporacyjnym

Mam wrażenie, że z typami komików w Stanach Zjednoczonych jest jak z odmianami metalu. Nie doliczysz się. W USA najwyraźniej funkcjonuje coś takiego jak ’corporate comedian’. O co chodzi? Dokładne tłumaczenie brzmiałoby w tym wypadku ’komik korporacyjny’. Delikatnie mówiąc nie sądzę, żeby w Polsce ktoś zaczął tak mówić. Mimo wszystko napiszę posta o komikach korporacyjnych. Między innymi dlatego, że ostatnio zostałem jednym z nich. Na eventach gram od dawna, ale jakiś miesiąc temu po raz pierwszy napisałem stand up na temat związany z imprezą.

Czytaj dalej „To Oficjalne! Zostałem komikiem korporacyjnym”

Marcin Wojciech – Cukrzyk chory na Stand Up

Planowałem wrzucać „Żarty z kosza” raz na dwa tygodnie, ale jak na razie nie do końca mi idzie. Zbyt mało czasu i prawdopodobnie niestety zbyt słaba organizacja pracy. W każdym razie po przeszło trzydziestu dniach od pierwszego odcinka, opublikowałem kolejny. Tym razem moim gościem był Marcin Wojciech. Występuję z nim często. W miarę szanuję swój czas i nigdy tego nie liczyłem, ale istnieje prawdopodobieństwo, że z żadnym komikiem nie wystąpiłem więcej razy niż z Marcinem. Poznaliśmy się około dziesięciu lat temu na legendarnych warsztatach kabaretowych w Wałbrzychu (może nawet kiedyś opowiem tę legendę). Później wylądowaliśmy w jednej grupie impro. Jeszcze później, niemal synchronicznie, zaczęliśmy robić stand up. Także jak widzicie wystąpiliśmy razem w każdej formie oprócz pantomimy. Czytaj dalej „Marcin Wojciech – Cukrzyk chory na Stand Up”

DJ bez disco-polo – Gatunek rzadszy niż skrzyżowanie JEDNOROŻCA ze SFINKSEM

Niedawno pisałem, że DJe często każą ciągać kable swoim dziewczynom. Byłem na weselu i mam kolejną obserwację na temat tego zawodu. Jak mówisz DJowi, że nie chcesz disco-polo na swojej imprezie, to nagle okazuje się, że Szaza gra rocka, Martyniuk folk, a Sławomir to jest w ogóle k*wa nowoczesny jazzman.

Pokazy na imprezę firmową, które pozostawią efekt WOW!

Pokazy artystyczne i imprezy firmowe to dwa zjawiska, które przez ostatnich kilkadziesiąt lat bardzo mocno się ze sobą zrosły. Agencje szukają nowych, coraz bardziej zaskakujących atrakcji. Artyści z kolei prześcigają się w dostosowywaniu swoich koncertów i spektakli pod potrzeby eventów. Są nawet tacy, którzy grają głównie na wydarzeniach komercyjnych i z tylko z myślą o nich piszą, tworzą i komponują… Czytaj dalej „Pokazy na imprezę firmową, które pozostawią efekt WOW!”