Mam wrażenie, że z typami komików w Stanach Zjednoczonych jest jak z odmianami metalu. Nie doliczysz się. W USA najwyraźniej funkcjonuje coś takiego jak ’corporate comedian’. O co chodzi? Dokładne tłumaczenie brzmiałoby w tym wypadku ’komik korporacyjny’. Delikatnie mówiąc nie sądzę, żeby w Polsce ktoś zaczął tak mówić. Mimo wszystko napiszę posta o komikach korporacyjnych. Między innymi dlatego, że ostatnio zostałem jednym z nich. Na eventach gram od dawna, ale jakiś miesiąc temu po raz pierwszy napisałem stand up na temat związany z imprezą.
Czytaj dalej „To Oficjalne! Zostałem komikiem korporacyjnym”