Czy żarty kiedyś się skończą?

jester

Kiedyś policzyłem, ilu znam ludzi profesjonalnie zajmujących się komedią. Wyszło mi osiemdziesiąt siedem. Liczyłem tylko estradowców. Do tego należałoby dodać rysowników, felietonistów, dowcipnych blogerów oraz youtuberów. Już prawdopodobnie dochodzimy do setek. W Stanach zapewne żyją tysiące komików. Na całym świecie miliony? Plus wszyscy martwi komedianci. Aktorzy wodewillowi, kabareciarze z Zielonego Balonika i Czarnego Kota, sztukmistrze uliczni, dworscy błaźni, sowizdrzałowie, pisarze fraszek, autorzy antycznych komedii, wczesne małpoludy, które wstawały przy ognisku, aby swoimi opowieściami i wygłupami rozśmieszać inne małpoludy. Krótko mówiąc, nasuwa się obawa, że wszystko co może być śmieszne, już wymyślono dłuższy czas temu… Czytaj dalej „Czy żarty kiedyś się skończą?”

Pomysły na skecze, których nie zrealizuję, bo mnie nie stać

samolot

Skecze tak naprawdę piszę rzadko. Siadam do nich mniej więcej raz na dwa lata, kiedy przygotowujemy program z kabaretem PUK. A muszę przyznać, że bardzo lubię tę formę i chciałbym bawić się nią odrobinę częściej. Stąd ten post. Przedstawiam trzy rozbudowane koncepcje skeczy. Dla zabawy utrudniam sobie zadanie i wymyślam numery, które z takich czy innych przyczyn wymagałyby ogromnych nakładów finansowych… Czytaj dalej „Pomysły na skecze, których nie zrealizuję, bo mnie nie stać”

Spolszczony słownik żargonu Stand-up

book

Nie jestem przeciwnikiem amerykanizmów. Sam używam. Mimo wszystko pobawię się w tłumacza. Objaśnię kilka fachowych terminów, rzekomo używanych przez komików ze Stanów. Do każdego z nich dołączę dwie propozycje spolszczenia: moim zdaniem dobrą, oraz moim zdaniem fatalną. Być może będę miał fuksa i któraś się przyjmie:)

Czytaj dalej „Spolszczony słownik żargonu Stand-up”

Key & Peele – Case Study z Przymrużeniem

Większość tekstów o duecie komediowym Key&Peele zaczyna się od informacji, że obydwaj panowie pochodzą z małżeństw mieszanych. Zacznę tak samo. Zarówno Keegan-Michael Key, jak i Jordan Peele mają czarnego ojca i białą matkę (ale innych). To im daje unikalną perspektywę. Są przedstawicielami kultury afroamerykańskiej, ale do snu tuliły ich kobiety o jasnym kolorze skóry. Key i Peele to białe czarnuchy.  W wywiadach zachowują się bardziej jak grzeczni chłopcy z przedmieść Nowego Yorku niż gangsta raperzy z Bronksu. Pewnie właśnie temu, że mogą z równym dystansem patrzeć na białych i na czarnych, zawdzięczają swoją popularność. Czytaj dalej „Key & Peele – Case Study z Przymrużeniem”

Poczucie humoru u dzieci – Część Pierwsza

dziecko

Czasami wydaje mi się, że kluczem do rozgryzienia poczucia humoru może być zrozumienie śmiechu dziecka. Ja sam wprawdzie jestem starym kawalerem z dziewczyną, ale moja siostra dostarczyła mi aż pięciu obiektów do obserwacji. Na dodatek moi siostrzeńcy reprezentują niemal wszystkie dziecięce grupy wiekowe – od niemowlaka (Ponad rok, ale dalej używa tego samego słowa na określenie psa, kota i żelazka. Technicznie więc ciągle jest niemowlakiem.) do nadmiernie bystrego nastolatka.

Naprawdę się staram, ale jestem tylko pilnym obserwatorem. Nie posiadam formalnych kwalifikacji:) Pod spodem nie znajdziecie naukowych dywagacji. Jedynie powiązane z tematem anegdoty. Czytaj dalej „Poczucie humoru u dzieci – Część Pierwsza”

Wycieczka szkolna dwunastolatków. Hashtag Ja.

W tym poście motywy głównego bohatera (mnie) zostaną całkowicie utajnione. Nie powiem, dlaczego pojechałem z siostrzeńcem na czterodniową wycieczkę szkolną. Powiem tylko, że pojechałem.

A więc. Uczestnicy wypadu zostali automatycznie podzieleni na dwie grupy – opiekunów i dwunastolatków. Mnie siłą rzeczy przydzielono do tych pierwszych, ale mentalnie czułem się bliższy drugim. Przy dorosłym stoliku, przy którym jadłem wszystkie posiłki, gadało się o dorosłych rzeczach, które ni chuja mnie nie dotyczą. Kiedy więc nauczycielki porównywały parametry kredytów, z utęsknieniem przysłuchiwałem się, jak dzieciaki zaraz obok analizują ultowanie Shyvany z League of Legends. Od problemów z budowaniem prawdziwych domów, zdecydowanie wolałem słuchać o wznoszeniu fikcyjnych w Minecrafcie (te drugie przynajmniej mogą latać). Miałem też grube blokady mentalne przed przejściem z paniami uczycielkami na ’ty’. One opieprzały mnie przy stoliku, że nie jem surówki, a ja odczuwałem notoryczną chęć, aby podkopać w oczach dzieciaków ich i tak wątły autorytet. Krótko mówiąc, bycie opiekunem na wycieczce nie jest moim naturalnym środowiskiem żerowania… Czytaj dalej „Wycieczka szkolna dwunastolatków. Hashtag Ja.”

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową