Historia polskiego stand-upu – 16 dat ważnych dla komedii

Ojciec historii – Herodot w swoich dziełach opisywał spotkania z faunami, bogami i innymi wytworami ludzkiej wyobraźni. Kronikarze średniowieczni często naginali fakty na korzyść króla, który aktualnie im płacił.

I historia stand-upu w tym tekście nawiązuje właśnie do tych szlachetnych tradycji dziejopisarstwa. Jest cholernie subiektywna.

Z dwóch powodów:

  • po pierwsze, doboru istotnych dat dokonałem bardzo w oparciu o swoje widzi mi się
  • po drugie, jestem ex-kabareciarzem i to prawdopodobnie widać w tekście. Wspominam o licznych związkach kabaretu i stand-upu, które dla mnie są oczywiste. Komu innemu mogą się wydać naciągane albo wręcz być nie na rękę ;)

To kiedy zaczął się polski stand-up?

Niektórzy jako stand-uperów wymieniają Bałtroczyka, Pazurę albo nawet satyryków z lat siedemdziesiątych.

Nie zgadzam się. Moim zdaniem pierwszymi polskimi stand-uprami są ludzie, którzy sami zaczęli się tak nazywać. I właśnie na nich skupia się mętna opowieść zawarta w tym tekście.

Jeśli chcesz poczytać więcej dywagacji na temat, CZYM JEST A CZYM NIE JEST STAND-UP, kliknij sobie.

Kalendarium ważnych dat w polskim stand-upie

1998 – HBO kręci “Na Stojaka” – pierwszy program “stand-upowy” w Polsce

W roku 1998 w Polsce nie było stand-uperów, ale HBO i tak postanowiło wypuścić program “stand-upowy”. “HBO Na Stojaka” wyraźnie nawiązywało do zagranicznej komedii formą i przede wszystkim nazwą.

Występowali w nim kabaretowi soliści, satyrycy i aktorzy grający monologi (właściwie każdy aktor ma jeden czy dwa monologi, żeby w razie potrzeby móc je łupnąć na imprezie firmowej).

Czy ten program został zrealizowany zbyt wcześnie? Tak. I jest to norma w wypadku większości polskich produkcji stand-upowych.

2008 – Grzegorz Halama otwiera Szkołę Stand-upu

Halama bywa nazywany ojcem chrzestnym polskiego stand-upu. Konkretnie to sam się tak nazywa.

Komicy mają na ten temat różne zdanie. Ja jednak muszę mu przyznać Panu Józkowi odrobinę racji. Przyczynił się do do popularyzacji gatunku w czasach, w których wcale nie było o nim głośno. Już w 2008 prowadził szkołę stand-upu podczas zimowej imprezy Żywca ;)

Grzegorz Halama nie poprzestał na uczeniu amatorów podczas zimowiska. Faktycznie aktywnie trenował kilku komików – między innymi Elę Wycech i grającego do dzisiaj Pawła Reszelę.

Założył też stronę standup.pl, która w następnym paragrafie okaże się dosyć istotna.

2008 – powstaje Stand-up Polska (tak jakby)

Trochę ciężko w to uwierzyć, ale Stand-up Polska powstało przy czynnym współudziale portalu Halamy (standup.pl). Karol Kopiec, Czarek Jurkiewicz i jakiś Janek poznali się na forum strony. Następnie z wolna i spokojnie zaczęli organizować występy, które przerodziły się w działalność grupy.

Informacje pochodzą z podcastu “Ale(x) o Czym Ty Mówisz?”

2010 – “Comedy Central Prezentuje” stand-up

Pojawia się kolejny program. Tym razem realizowany przez Comedy Central i co ważniejsze, zawierający występy komików, którzy faktycznie zajmowali się w życiu robieniem stand-upu.

Z tego co pamiętam znaleźli się w nim przede wszystkim ludzie wchodzący w skład grupy Stand-up Polska. Jak powiedział Karol w podcaście powyżej, na ten program też było zbyt wcześnie.

2010 – powstaje grupa Stand-up Bez Cenzury

  • Abelard Giza już od paru lat dorabiał stand-upem do etatu w kabarecie LIMO
  • Kacper Ruciński zgarnął nagrody z większości festiwali kabaretowych w kraju i zaczyna zdobywać popularność
  • Do składu dołącza Katarzyna Piasecka, która dwa lata wcześniej odeszła z Kabaretu Słuchajcie

Razem tworzą Stand-up Bez Cenzury. Stand-up Polska było pierwszą grupą komików w kraju – to fakt. Jednak to Abelard, Kacper i Kaśka jako pierwsi zaczęli sobie dobrze radzić ze sprzedażą biletów w całym kraju.

Myślę, że fakt, że ludzie kojarzyli ich twarze z programów kabaretowych miał tutaj duże znaczenie.

2010 – “Zabij mnie śmiechem” wchodzi na antenę Polsatu

Dawna telewizja przenno-buraczana postanawia odgryźć kawałek z wspaniałego tortu, jakim jest stand-up. Emituje program “Zabij mnie śmiechem”. Ma on formę konkursu.

Prowadzi Mariusz Kałamaga, bo jest zabawny i Tomasz Kammel, bo kurwa tak. W jury z bardzo mglistych powodów zasiadają Cezary Pazura i Jerzy Kryszak.

Tak, zgadliście. Na ten program też było zbyt wcześnie.

Był on natomiast dosyć ciekawym zjawiskiem. W konkursie wzięli udział zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy. I co ciekawe ci drudzy spuścili manto tym pierwszym.

Wygrał Michał Kempa (który wyskoczył dosłownie znikąd). Wysokie noty uzyskała też Ola Petrus.

2011 – Zaczynam grać stand-up (chyba)

Moja kariera ma takie znaczenie dla historii polskiego stand-upu jak wyrzucona z rakiety puszka dla pola grawitacyjnego Ziemi. Ale jednak to jest mój blog i piszę go, żeby się promować. #productplacement

Stand-up zagrałem po raz pierwszy podczas Wieczorów Komedii Eksperymentalnej, które organizowaliśmy z Grupą AD HOC.

Jak wyszło?

Do dupy. Ale pamiętam, że wtedy byłem zadowolony.

Więcej o mojej prywatnej historii możecie przeczytać poniżej.

2012 – Stand-up Polska wrzuca na Youtube pierwszego roasta

To jest bardzo ważny moment w historii grupy. Być może nawet ważniejszy niż chwila jej narodzin.

Bo moim zdaniem to dzięki roastom Stand-up Polska znało się grupą znaną, rozchwytywaną i co ważniejsze, sprzedającą bilety.

Stand-up obecnie robi każdy i twoja ciotka. Ale z roastów na szeroką skalę jest znane właściwie tylko STPL.

2013 – “Tylko dla Dorosłych” – stand-up po kabarecie w TVP

Na tym etapie stand-up powoli zaczyna być fenomenem. Każdy chciałby się pod niego podpiąć (ja też, więc nie oceniam, a w każdym razie nie potępiam).

Na ten smakowity kąsek rzuca się również TVP. Na końcu programu kabaretowego “Dzięki Bogu już Weekend” pojawia się stand-upowe “Tylko dla dorosłych”.

Prowadzi Kacper Ruciński. Oprócz monologów ma też swój stały segment – Tłumaczenie Zwierzątek.

Stanie się on dla niego swoistym przekleństwem (chyba. W sumie to nie znam chłopa). Do dzisiaj zdarza się, że o Kacprze ludzie mówią: “Ten co podkładał głosy pod zwierzątka.” Bez imienia. Bez nazwiska.

“Tylko dla Dorosłych” było emitowane przez parę lat. Pod koniec już prowadził Lotek i i chyba czasami Pacześ.

Niby wszystko było na miejscu, ale TVP nie miało odwagi poniesienia pełnego ryzyka wynikającego z grania na swojej antenie stand-upu.

Komicy skarżyli się na to, że ich monologi były cenzurowane i montowane w bardzo dziwny sposób. Niekiedy na przykład wycinano puenty.

Zdecydowanie było zbyt wcześnie.

2013 – Abelard robi stand-up o bąkach papieża

We wspomnianym powyżej programie “Dzięki Bogu Już Weekend” Abelard wyskakuje z monologiem o tym, że papież pierdzi. Tekst na pierwszy rzut oka wydaje się obleśny, ale w sumie nie ma w nim nic strasznego.

PISiory się burzą. Prasa prawicowa pisze, że kabaret LIMO traci grania. W rzeczywistości stracił ze dwa. Na rozgłosie zyskał dziesiątki.

Jest to moment zwrotny w historii polskiego stand-upu. Po raz pierwszy o gatunku słyszy cała Polska.

P.S. W tym samym odcinku Kacper Ruciński mówił monolog o tym, że księża powinni zadawać ssanie pały w ramach pokuty. Tekst było o wiele ostrzejszy, ale jakoś zniknął bez echa.

2015 – “Foie Gras” – Pierwszy special na polskim Youtubie

Jest wrzesień 2015. Gaweł Feliga – jeden z ówczesnych członków Stand-up Polska postanawia wrzucić na Youtuba swój pół-godzinny program “Foie Gras” (z francuskiego – “Fła Gra”).

Dlaczego to tak istotne? Bo wcześniej nikt tego nie robił. Przed 2015 komicy wrzucali na YT tylko krótkie – trzy do pięcio minutowe bity. A opublikowanie przez Gawła całego programu otworzyło nową erę w historii polskiego stand-upu.

Od tego momentu stand-uperzy już nie będą zależni od widzi mi się decydentów z telewizji. Od teraz o ich przyszłości decydował będzie algorytm. #zmiananalepsze

P.S. Za informację, że Fła Gra było pierwszym pełnym programem stand-upowym w polskim internecie nie mogę i nie chcę zaręczyć żadną częścią ciała. Tak słyszałem :)

2015 – Kuba Wojewódzki zaprasza stand-uperów

Pamiętam takie czasy, w których Kuba Wojewódzki w każdym odcinku polecał jakiś mało znane zespoły muzyczne. W okolicach roku 2015 przerzucił się na stand-up.

W każdym odcinku prezentował jednego komika z szybko rozwijającej się polskiej sceny.

Jak to wspomina Pacześ grali na ogromnej hali w dużej odległości od widzów, którzy na dodatek nie byli zainteresowani występem.

Na dodatek nagrania odbywały się rano. Jak zwykle było zbyt wcześnie.

2016 -Netflix kręci polski stand-up

To wyglądało jak kolejny wielki przełom. Netflix to cała masa prestiżu. I ten prestiż pojawił się na szali.

Jeśli nie wiedziałeś, że coś na Netflixie w ogóle jest coś takiego jak polski stand-up, to kliknij w ten link albo grafikę.

Realizacja okazała się jednorazowym przedsięwzięciem. Nagrań nie oglądałem, ale pamiętam, że ich oceny szorowały po dnie (bo jeszcze parę lat temu Netflix miał system ocen).

A poza tym… te grafiki. Kto im to przepuścił? Wyglądają, jakbym ja je robił. I to na kacu.

Jednocześnie uważam, że gdyby Ci sami komicy dostali szansę od Netflixa dzisiaj, wszystko mogłoby wyglądać diametralnie inaczej. Polski stand-up mocno się rozwinął przez tych kilka lat.

I tak na marginesie, jak chcecie się dowiedzieć, jakie zagraniczne produkcje stand-upowe warto obejrzeć, to zajrzyjcie do tekstu poniżej:

2017 – “Comedy Club” w Comedy Central

Kolejny program. Już drugi realizowany przez Comedy Central. Chyba jest rekordzistą, jeśli chodzi o ilość zrealizowanych odcinków. Bo stacja właśnie przymierza się do kręcenia piątego sezonu.

Jest też spora szansa na to, że jest to program do tej pory najlepszy. Najmniej razy słyszałem, żeby komicy na niego narzekali.

Może tym razem nie było zbyt wcześnie?

2018 – Giza i Stramik wydają książkę o stand-upie

To wielki punkt zwrotny w historii polskiego stand-upu. Bo do tej pory był uważany za sztukę niższą. Abelard Giza i Jacek Stramik wydali natomiast swoje przemyślenia w formie książki. A wiadomo, że jak coś jest spisane w książce, to od razu staje się ambitne, literackie i godne szacunku.

A tak serio, to ta książka nie jest żadnym ważnym momentem. Ale bardzo chciałem zamieścić w tym wpisie link afiliacyjny do jakiegoś produktu. Ta książka to świetna okazja. Jeśli kupicie ją za pomocą odnośnika pod spodem, dostanę procent :)

Kliknij i sprawdź, czy podoba Ci się koncepcja książki.

2019 (chyba) – Pacześ wyprzedaje Spodek

Osiem i pół tysiąca ludzi. Jasny sygnał, że polski stand-up jest na topie. Paczesiowi – młodemu bądź co bądź soliście – udaje się sprzedać ilość miejsc, z którą czasami muszą się zmagać Noce Kabaretowe (w których występuje kilka grup).

Abstrahuję od tego, czy ktoś lubi Paczesia czy nie (ostatnio opinie wśród fanów stand-upu są coraz bardziej podzielone), za sprzedanie Spodka należy oddać gościowi szacunek.

P.S.Chyba” w tytule wzięło się tutaj stąd, że nie mogę znaleźć stuprocentowo pewnej informacji o dacie. Wiem, że Pacześ jako pierwszy polski stand-uper sprzedał Spodek. Wydaje mi się, że w 2019, ale pierwszy raz mógł też być rok czy półtorej wcześniej.

W chwili obecnej mamy rok 2020. W związku z czym zakładam, że wszystko, co się wydarzyło później to współczesność a nie historia. Dalej na razie nie ma co pisać.

Jeśli jednak nie macie dość czytania zbędnych ciekawostek o stand-upie, możecie zajrzeć do tekstu poniżej. Odpowiadam w nim na kilka pytań.

Leave a Reply