LOLcontent – Pseudonaukowe Omówienie 7 typów

Tekst chyba warto zacząć od wyjaśnienia, co to jest LOLcontent.

W dużym skrócie – memy, śmieszne koty, filmiki, na których ktoś się wywraca. Wszystkie “dzieła internetu”, które są śmieszne, niezobowiązujące i zazwyczaj krótkie.

Samo słowo zostało skonstruowane z dwóch wyrazów:

  • LOL – skrótowiec od Laughting Aut Loud. Oznacza “śmiać się na głos” i jest swoistym didaskalium do życia. Używa się go właśnie wtedy, kiedy coś nas bardzo rozśmieszyło. “LOL” jest szeroko stosowane w internecie, ale spotkałem też osoby, które używają go w realnym życiu (tak, to byli gimnazjaliści).
  • Content – treść. Zazwyczaj odnosi się do artykułów na blogach, postów na Facebooku, zdjęć, filmików. Generalnie każdego typu treści, jaki można umieścić w internecie.

Krótko mówiąc, słowo “LOLCONTENT” moglibyśmy zastąpić spolszczeniem “ŚMIECHOTREŚĆ”. Ale tego nie robimy, bo brzmi głupio.

P.S. Skrót “LOL” może też pochodzić od tytułu gry “League of Legends”. Obydwa znaczenia są używane w internecie niemal równie często. To momentami nie pomaga.

A teraz już przechodzę do omawiania typów LOLcontentu.

1. MEMY – krew internetu

DLA TYCH, CO NIE ZNAJO: To takie śmieszne obrazki.

Powyższa definicja zasadniczo jest prawdziwa. Memem możemy nazwać każdą formę grafiki, której celem jest rozbawienie drugiego człowieka.

Warto jednak wspomnieć o dwóch informacjach dodatkowych:

  1. Słowo “mem” wprowadził do języka Richard Dawkins (tak, ten papież ateistów). Pierwotnie miało ono być socjologicznym odpowiednikiem genu. Coś jednak nie pyknęło i dzisiaj mem w 99,99999% przypadków oznacza śmieszny obrazek. Sorry Richard.
  2. Memy odznaczają się pewną plastycznością. Bardzo często jeden obrazek pojawia się z wieloma różnymi podpisami i tym samym zróżnicowaną treścią.

2. GIFY – Po co to się rusza?

Gif to ukochane dziecko memu i filmu animowanego.

Przedstawiają jedną, krótką, zapętlającą się scenkę. Zazwyczaj głupią.

Gify często udostępnia się jak memy – aby rozbawić przeciwnika.

Mają jednak jeszcze dodatkową funkcję. Zamieszczane w komentarzach często służą do wyrażania stanów emocjonalnych czy nawet opinii.

Umieść w komentarzu, kiedy Ci coś wyjdzie.

3. Filmiki z kotami – LOLcontent w formie wideo

Czasami można się spotkać z tłumaczeniem, że LOLcontent to filmiki z kotami.

Nie zawsze i nie do końca, ale jednak coś w tym jest. Ta forma treści wydaje się być nierozerwalnie związana z gatunkiem cattus domesticus.

Dlaczego? Pewnie, dlatego że koty zachowują się wobec nas jak rasa panów, a jednocześnie są futrzaste i pocieszne.

Można by się też pokusić o tezę, że wszystkie śmieszne filmiki w sieci to LOLcontent. Pod tym twierdzeniem się nie podpiszę, ale granica faktycznie bywa dosyć płynna.

4. TikTok – Po prostu TikTok

Nie wiem, czy wszystkie zabawne wideo w sieci to LOLcontent. Jedno jest za to pewne, TikkTok jest tak przepełniony LOLcontentem, że powinien zmienić nazwę na LOLcontent.

Na TikToku od czasu do czasu ktoś próbuje dzielić się merytorycznymi treściami. I fakt nawet, że te treści często mają one setki tysięcy wyświetleń. Ale w odróżnieniu od LOLcontentu rzadko osiągają zasięgi milionowe.

@esthermrtz

Amo este “trend” 🤣 @wingitheatherparks #humor #risas #trend #trendy

♬ a toxic clean – Hauskey

5. Dowcipy – LOLcontent z recyklingu

Wśród pokoleń urodzonych po roku dziewięćdziesiątym spadła popularność dowcipów, a nawet można powiedzieć, że te historyjki stały się lekko passe.

Coraz mniej osób opowiadało kawały, a ich miejsce wyraźnie zajęły memy.

Doszło nawet do tego, że memy opowiada się jak kiedyś dowcipy (zazwyczaj kiedy telefonu nie ma pod ręką).

“Taki mem widziałem. Zdjęcie pudełka dyskietek.

Pod nim podpis.

Tato, dlaczego wydrukowałeś na drukarce 3d tyle ikonek save?”

To dzieje się naprawdę

Teraz historia zatacza drugie koło w przeciwnym kierunku. Bo prastare dowcipy zostały odkopane, odświeżone i wrzucone na grafiki, przez co stały się swojego rodzaju memami.

Śmiejąca się buźka i nazwy kilku różnych stron na znakach wodnyc to w tym wypadku absolutne must have.

Jeśli interesują Was dowcipy, więcej możecie poczytać na stronie poniżej.

6. Ciekawostki – LOLcontent, po którym nie musisz LOL

To kolejna kontrowersyjna teza, ale co tam, najwyżej ktoś mnie znajdzie i zlinczuje.

Moim zdaniem ciekawostki też często zaliczają się do LOLcontentu. Bo niby niosą jakąś tam wiedzę, ale tak naprawdę zazwyczaj mają za zadanie zapewnić nam rozrywkę.

To jest prawda. Przynajmniej według Wikipedii.

I żeby udowodnić, że ciekawostki to LOLcontent, zebrałem parę zabawanych.

7. Śmieszne artykuły

Tak jest. LOLcontentem może być też artykuł.

Oczywiście te, które omawiają politykę zagraniczną na Bliskim Wschodzie się nie łapią.

LOLcontentowe teksty to quizy, które tłumaczą jaką pizzą jesteś albo ekstremalnie nieprzydatne do niczego listy. Patrz niżej!

Leave a Reply