Pisałem niedawno o tym, że odwiedziłem kilka ciekawych miejsc na południe od Polski. Nie była to jakaś szalona ani wielka wyprawa, ale przejechałem przez parę krajów. Zatrzymywałem się na Słowacji, Węgrzech, w Chorwacji i Bośni. W każdym z tych krajów piłem piwo. W plenerze, legalnie, bez bólu karku wywołanego rozglądaniem się, czy nie idzie policja bądź straż miejska. W Zadarze w samym centrum dworca autobusowego znajduje się bar, w którym ludzie czekający na swój transport popijali z małych szklaneczek lokalne Ożujsko. W Mostarze na przeciwko stacji PKP (tudzież BiHKP – Bośniackich i Hercegowińskich Kolei Państwowych) kilku lokalnych panów pociągało białe wino przed małym bufetem. Rozlewali je do wysokich kieliszków i wszystko wyglądało bardzo sympatycznie i kulturalnie. Czytaj dalej „Żyjemy w kraju policyjnym”
Autor: Tomek Biskup
Ranking polskich guru podrywu
Nagle i całkiem niespodziewanie pojawił nam się nowy nurt w kabarecie. Nurt o tyle ciekawy, że sam nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jest kabaretem. Jakiś czas temu natrafiłem w sieci na specjalistów od podrywu, ale nie zagranicznych, lecz naszych polskich, wykarmionych naszymi kartoflami i wyrosłych na naszym zsiadłym mleku. Być może właśnie przez te kartofle i mleko polscy mistrzowie uwodzenia lekko trącą wiochą…
Trenerzy podrywania, ratownicy nieśmiałych mężczyzn, mistrzowie bawidamienia stanowią aktualnie jedną z moich ulubionych rozrywek. I właśnie dlatego spisałem ranking ich wyczynów. Enjoy! Czytaj dalej „Ranking polskich guru podrywu”
Luźne z warsztatów kreatywności
Te Ścinki będą wyjątkowe, bo nie składają się z odrzutów i niedoróbek, ale z efektów pracy podczas warsztatów kreatywności Myślnik, które odbyły się 19 i 26 czerwca. Nie zamieszczam tych luźnych pomysłów, dlatego że uważam je za lepsze od innych, które powstały na warsztatach, ale z dużo bardziej trywialnych przyczyn. Zwyczajnie autorzy tych koncepcji wyrazili zgodę na ich publikację. Tak się złożyło, że jedna uczestniczka zezwoliła na ujawnienie pełnego nazwiska, druga tylko imienia, a trzeci uczestnik/czka wolał/ła pozostać anonimowy/wa. Czytaj dalej „Luźne z warsztatów kreatywności”
Kilka drobiazgów z wakacji
Nie wszyscy wiedzą, ale nie było mnie, a teraz wróciłem.
W kurortach wypoczynkowych pojawiła się ostatnio nowa moda: na deptakach można sobie wydrukować pocztówkę z własną gębą umieszczoną pomiędzy zdjęciami lokalnych atrakcji. Ponieważ lubię wstawiać w różne miejsca swoje wykrzywione wyrazy twarzy, w Zatomie pod Zadarem zainwestowałem dwanaście kuna i oto mam własną, pocztową kartkę reklamującą Dalmację. Czytaj dalej „Kilka drobiazgów z wakacji”
W nagrodę dostaniesz dyplom
„Królowa wpadła we wściekłość, zawołała sługę i rozkazała mu: – Sługo, zaprowadzisz Śnieżkę głęboko w las i utniesz jej tam głowę. W nagrodę dostaniesz… Dyplom.”
Powyżej widzicie fragment monologu Ivan Mladka. Ten świetny, czeski komik pokazuje dyplom jako coś całkowicie pozbawionego wartości.
Zgadzam się z nim. Dyplom to zwykły papierek, nie zarachowany, nie oznaczony żadnymi specjalnymi symbolami. Żeby wydać dyplom nie trzeba mieć specjalnych uprawnień. Każdy sobie może drukować ich całe ryzy. Jeśli tylko ma drukarkę i trochę papieru kredowego, może sobie dawać inny dyplom każdego dnia. Z okazji pomyślnego wstania nie lewą nogą, na okoliczność smacznego obiadu, etcetera. Czytaj dalej „W nagrodę dostaniesz dyplom”
W co się bawić z dzieckiem podczas podróży?
Czasami leniwym krokiem wałęsam się po internecie i czytam inne blogi. Przeglądam blogi bardzo różne, często dosyć przypadkowe. Ostatnio trafiłem na porady niejakiej Zielonej Wiśni dotyczące umilania dziecku podróży. To był dobry post, śmiałem się wiele razy. Pod spodem kilka przykładów zabaw, obok link do całego wpisu.
„Rysunki mamy
Weź notes średniej wielkości i flamastry i pokaż dziecku, jak na papierze pojawia się domek, piesek czy krówka.
Zabawy paluszkowe
Pokazuj maluchowi, jak „Idzie kominiarz po drabinie”, „Idzie rak, nieborak” albo gdzie „Sroczka kaszkę warzyła”. Czytaj dalej „W co się bawić z dzieckiem podczas podróży?”