Satyra polityczna to nic nowego. Z polityków śmieją się wszyscy, na każdym kontynencie i to na dodatek od zawsze. Jest szansa, że jak tylko pierwszy wódz został szefem wioski, pod jego adresem zaczęły lecieć żarty szydzące z jego rządów. To całkiem naturalne, że ludzie próbują dołożyć temu, kto stoi wyżej i na dodatek wpływa na jakość ich życia.
Są jednak takie sytuacje, w których komicy nie ograniczają się do wykpiwania maniery prezydenta i wyśmiania jego reform. Zdarza się, że idą o wiele kroków dalej i zakładają parodystyczne ugrupowania polityczne, śmieszne partie, stronnictwa kpiny i satyry.
Znalazłem ich w sieci kilkanaście, opisuję siedem. Niektóre już odeszły w niepamięć, inne działają i mają się świetnie. Jedna prosperuje tak dobrze, że nawet może pochwalić się dwoma miejscami w europarlamencie.
Czytaj dalej „7 humorystycznych partii i 41 żartów z ich kampanii”