Format LITOŚCI to znak nowych czasów w polskim stand-upie. Show jest w połowie improwizowane, dzięki czemu kolejne występy są całkowicie różne od poprzednich. Można je tworzyć cyklicznie i równie cyklicznie wrzucać do sieci (co w roku 2025 dla komików jest na wagę złota).
Panowie Tomek Machnicki, Krzysztof Kasparek i Łukasz Wolski spotykają się z widzami w większych miastach Polski, żeby zaprezentować miks storytellingu, rozmów z widownią i improwizowanych żartów.
Wszystko poprowadzone według pewnego prostego, ale zmyślnego patentu:
„(…) ideą tego formatu jest to, że możemy mieć dla publiczności litość. Jeżeli my się zapędzimy w miejsce, które się publiczności nie podoba, jest dla niej za ostre albo po prostu chcą sobie z nas zażartować, to mogą krzyknąć „LITOŚCI!!” My wtedy powinniśmy przestać rozmawiać o tym temacie. A w praktyce jest tak, że albo przestajemy albo idziemy w niego jeszcze mocniej.”
Tomek Machnicki
O tym formacie rozmawiałem z Tomkiem Machnickim w moim podcaście ZDARZYŁO SIĘ W TRASIE. Motyw LITOŚCI pojawia się w okolicach 58 minuty.