Jak wygląda praca konferansjera? – 18 wydarzeń, które prowadziłem

Z dumą i całkowicie bez pokory stwierdzam, że lista poprowadzonych przeze mnie wydarzeń jest nie tylko długa, ale też różnorodna. Pracowałem jako konferansjer na piknikach sportowych i festiwalu tanecznym. Zapowiadałem poetów w trakcie pojedynków na wiersze i hamburgery na zlotach foodtrucków.

W tym tekście zwięźle wspomnę o kilkunastu imprezach, na których pojawiłem się jako „pan z mikrofonem”. Napiszę też o tym, co było na nich charakterystycznego i fajnego (i w paru wypadkach, co było zdecydowanie mniej fajnego).

Czy taki tekst jest komuś do szczęścia potrzebny? Nie wiem. Sprawdźmy to. Być może paru początkującym osobom pokaże, jak wiele znaczeń może kryć się pod słowem „konferansjer”. A jak nie, to przynajmniej będę miał przestrzeń, żeby się pochwalić doświadczeniem.

Czytaj dalej „Jak wygląda praca konferansjera? – 18 wydarzeń, które prowadziłem”

PKP: Zagramy w grę?

Na spokojnie wchodzę sobie na peron na Dworcu Warszawa Centralna. Pociąg już stoi. Mam trzy minuty do odjazdu. Zapas i pełen chill.

Sączę sobie herbatę zieloną i nagle się orientuję, że ludzie biegają wzdłuż pociągu jakby ich po#€@bało. Myślę: „niech biegaja, nie moja broszka”.

Mam miejsce w wagonie 15tym. Znajduję 14ty, idę w prawo i okazuje się, że za wagonem 14cie jest wagon 7. A przed 14tką wagon 2. Dociera do mnie, dlaczego inni pasażerowie biegają i się przyłączam.

Czytaj dalej „PKP: Zagramy w grę?”

5 anegdot z występów Veren de Heddge

W 5 odcinku podcastu ZDARZYŁO SIĘ W TRASIE gościłem Veren de Heddge – dziewczynę, która jest performerką burleski, nauczycielką burleski i organizatorką wydarzeń (prowadzi teatr Dammes du Suir). Potrafi tańczyć, robić akrobacje na kole i wspaniale opowiada o swoich numerach. A przy okazji chyba jest dosyć znana – w Krakowie widzę jej plakaty na mieście przynajmniej raz w tygodniu.

Pod spodem odcinek w pełnej krasie i okazałości. A jeszcze niżej pięć dziwnych sytuacji, które przydarzyły się Veren w trakcie występów.

Czytaj dalej „5 anegdot z występów Veren de Heddge”

Kogo wynająć na imprezę zamiast iluzjonisty? – 8 pomysłów

Iluzja jest spektakularna i na żywo robi ogromne wrażenie – nawet jeśli poszczególne sztuczki już widzieliście wcześniej w telewizji czy internecie. Z tego co wiem, magia CIESZY SIĘ TEŻ ABSTRAKCYJNIE DUŻYM WZIĘCIEM JAKO ATRAKCJA NA IMPREZY DOSŁOWNIE WSZELKIEGO TYPU. Festyny, korpo-eventy, urodziny dla małych i dużych. Wszystko jedno. Na każdym z tych wydarzeń jest zapotrzebowanie na magików.

Jednocześnie często moi klienci zaczynają rozmowę od zdania: „W zeszłym roku iluzjonistę już mieliśmy. Dwa lata temu też. To pomyśleliśmy: a może w tym roku ten stand-up?”

To zjawisko jest dosyć powszechne. Myślę, że dziesiątki organizatorów miesięcznie, a setki rocznie szuka kogoś, kogo można wynająć jako „zastępstwo za magika”. I ten tekst jest właśnie gotową listą siedmiu propozycji – siedmiu typów performerów, których możecie zatrudnić, jeżeli robienie szaher maher z kartami już Wam się znudziło.

NA WSZELKI WYPADEK NADMIENIĘ, ŻE NIE JESTEM AGENCJĄ I NIE POŚREDNICZĘ W BOOKOWANIU POSZCZEGÓLNYCH ARTYSTÓW. JEDYNIE PODPOWIADAM, INSPIRUJĘ I PODSUWAM POMYSŁY.

Czytaj dalej „Kogo wynająć na imprezę zamiast iluzjonisty? – 8 pomysłów”

5 anegdot z występów Mariusza Dąbrowskiego

Mariusz Dąbrowski to stand-uper o warszawskich korzeniach i niespiesznym sposobie podawania żartów (tak zwane slow comedy). Debiutował po warsztatach prowadzonych przez Czarka Jurkiewicza, a obecnie jeździ jako etatowy support Tomasza Borasa Borkowskiego.

Mariusz był jednym z gości mojego podcastu (odcinek poniżej). A jeszcze niżej – już tradycyjnie – możecie poczytać kilka historii, które mu się w trasie zdarzyły.

Czytaj dalej „5 anegdot z występów Mariusza Dąbrowskiego”

Stand-up magiczny, naukowy i piwny – 11 odnóg komedii

Stand-up w momencie pisania tego tekstu jest zawrotnie popularny i wręcz powszechny. Słyszałeś o nim Ty, Twoi znajomi, Twoi rodzice i prawdopodobnie nawet do Twojej babci dotarło, że niektórym kabareciarzom nie chce się zakładać peruki i wchodzą na scenę, żeby opowiadać dowcipy (ale swoje).

Przy takim rozwoju zjawiska nie ma się co dziwić, że pojawiają się jego rozmaite odnogi i gałęzie. Hasło „STAND-UP” jest też wytrychem otwierającym wiele drzwi. Korzystają z niego ludzie zajmujący się innymi dziedzinami rozrywki. Sprzedają swoje pokazy jako MAGICZNY/BAŚNIOWY/PIWNY/NIEPOTRZEBNE SKREŚLIĆ STAND-UP.

Dzisiaj zapraszam Was na krótki przewodnik po różnych (raczej nietypowych) odmianach stand-upu.

Czytaj dalej „Stand-up magiczny, naukowy i piwny – 11 odnóg komedii”
Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową