Niepołomice

mieczearmatazubr

 

 

 

 

Miecze w garderobie, armata na backstage’u i żubr w kiblu, czyli uroki łupania plenerku na zamku w Niepołomicach.

Bardzo sympatyczne granie. Ludzie przyszli pomimo niepogody i twardo klaskali nawet podczas krótkiego koncertu orkiestry myśliwskiej (czy jakiejś takiej.) Tylko kabaret przed nami był trochę nudny (nazywał się Kabaret Burmistrz i Koledzy czy jakoś tak.) Czytaj dalej Niepołomice

Baseny

Przed wstawieniem tego wpisu powinienem dodać do bloga nową kategorię: Po nic.

Nie mam absolutnie żadnego, dobrego powodu, żeby go pisać, nie mam też celu, mam tylko ochotę.

Chodzę na basen, a może raczej powinienem powiedzieć: baseny. Do niedawna mój tryb życia był nieregularny niemalże do ekstremum i dlatego musiałem mocno kombinować, żeby móc sobie popływać. Dlatego właśnie sprawdziłem i odwiedziłem niemal każdą pływalnię w Krakowie. Czytaj dalej Baseny

Ogryzki z wymądrzania się

wióryPróbowałem niedawno sklecić monolog stand up’owy o wymądrzaniu się. Nie dość, że temat sam w sobie jest dosyć przekombinowany, to jeszcze pisząc zmasakrowałem swój umysł dużą ilością stymulujących technik.

O ile samo stosowanie technik uważam za rzecz bardzo dobrą, o tyle nie wolno z nimi przesadzać. Jak ze wszystkim… Czytaj dalej Ogryzki z wymądrzania się

Mikrotrasa – dużo jeżdżenia po Krakowie

Image

Ahtun! Ahtung! Ten post zawiera jedną starą anegdotę, którą parę razy powiedziałem na scenie, w związku z czym wrzucam go między innymi do kategorii: “Ścinki.”

Wprawdzie w środę nie wyjechałem poza granice miasta Kraków, ale i tak dużo razy zmieniłem miejsce pobytu i sporo czasu spędziłem w różnych środkach transportu. Liczę ten dzień jako dzień w trasie.Z samego rana pojechałem na casting do osławionego serialu “Szpital.” Przesłuchanie było wprawdzie dopiero o dwunastej, ale odbywało się przy ul. Pułkownika Dąbka (dla tych, którzy nie wiedzą – straszne zadupie.) Do tej pory, nie zadzwonili, więc chyba nie dostałem roli pijanego kolegi głównego bohatera. Czytaj dalej Mikrotrasa – dużo jeżdżenia po Krakowie

Kreatywne FTS

fck

Jedna rzecz jest kluczowa dla myślenia kreatywnego:

.etęiwś ąs yługer eż, ainezcdaiwśezrp z einawongyzerZ

N   J   Z   D   Z    W   S

A  E   Ł   A   A    Y    I

W  Ś   A  N   S     D    Ę

E   L   M E   A     A

T   I    A  J   D     J

prostokątN       Y    E

I

E, całkowi Czytaj dalej Kreatywne FTS

Back from Namysłów city.

ImageTego posta piszę bardzo na świeżo, bo dopiero co wróciłem z trasy i zmyłem z siebie zapach dalekobieżnego pks’u. To był intensywny wyjazd.

W piątek grałem stand up w Namysłowie. Bardzo sympatyczne miasteczko. Elegancka, poniemiecka zabudowa, dużo zieleni, unoszący się ulicami zapach chmielu, wydzielany przez miejscowy browar (to chyba jedyny wyziew produkcyjny świata, który ładnie pachnie.)

Namysłów jest tym typem miasteczka, w którym pan żul zbierający na tanie piwo, dostaje pod sklepem własny taborecik. Mieszkańcy bardzo gościnni, aż za bardzo. Już tłumaczę, o co mi chodzi.

Spotkałem się tam z gościnnością, na którą, zdawałoby się, można się natknąć tylko wśród Eskimosów (podobno wpuszczają każdego do igloo i pozwalają brać co chce.) Czytaj dalej Back from Namysłów city.