Kreatywne FTS

fck

Jedna rzecz jest kluczowa dla myślenia kreatywnego:

.etęiwś ąs yługer eż, ainezcdaiwśezrp z einawongyzerZ

N   J   Z   D   Z    W   S

A  E   Ł   A   A    Y    I

W  Ś   A  N   S     D    Ę

E   L   M E   A     A

T   I    A  J   D     J

prostokątN       Y    E

I

E, całkowi Czytaj dalej Kreatywne FTS

Back from Namysłów city.

ImageTego posta piszę bardzo na świeżo, bo dopiero co wróciłem z trasy i zmyłem z siebie zapach dalekobieżnego pks’u. To był intensywny wyjazd.

W piątek grałem stand up w Namysłowie. Bardzo sympatyczne miasteczko. Elegancka, poniemiecka zabudowa, dużo zieleni, unoszący się ulicami zapach chmielu, wydzielany przez miejscowy browar (to chyba jedyny wyziew produkcyjny świata, który ładnie pachnie.)

Namysłów jest tym typem miasteczka, w którym pan żul zbierający na tanie piwo, dostaje pod sklepem własny taborecik. Mieszkańcy bardzo gościnni, aż za bardzo. Już tłumaczę, o co mi chodzi.

Spotkałem się tam z gościnnością, na którą, zdawałoby się, można się natknąć tylko wśród Eskimosów (podobno wpuszczają każdego do igloo i pozwalają brać co chce.) Czytaj dalej Back from Namysłów city.

Dwie sczypty kreatywności

ImageKreatywność to:

Proces umysłowy oparty na myśleniu dywergencyjnym.

Tajemnicze natchnienie przychodzące do poetów.

To coś, czego ekscentrycy mają w nadmiarze.

Zdolność myślenia bokiem.

Ten bzik w mózgu, który sprawia, że widząc jabłko malujemy trzygłowego słonia.

Zestaw umiejętności, które można rozwinąć na moich warsztatach.

Myślenie dedukcyjne, które jedzie po wertepach. Czytaj dalej Dwie sczypty kreatywności

Tajemniczy Pan Szekely

ImageLouis Szekely, Amerykanin pochodzenia żydowsko-węgierskiego, a urodzony w Meksyku, lepiej znany jako Louis C.K., bez żadnej wątpliwości jest dobrym komikiem. Jego program „Hillarious,” który obejrzałem już dłuższy czas temu, kompletnie zmiótł mnie z ziemi, a następnie w nią wbił. „Chewed up” – czyli wcześniejsze dzieło Szekely’ego (C.K.’ja?) zaczyna się od jednego z najlepszych fragmentów stand up’owych jakie w życiu widziałem (ten z pedałami/fagotami.)

Myślę, że już nawet ci mniej bystrzy czytelnicy zdążyli się domyślić, że kryje się tutaj jakieś ale… No właśnie, ale. Dwa kolejne programy są dobre, ba (zawsze mam wrażenie, że kiedy ktoś używa tego słówka, beka pisząc, ale i tak go użyję,) nawet bardzo dobre, ale pomimo tego faktu odrobinę mnie znudziły. Czytaj dalej Tajemniczy Pan Szekely

Wio! Strona! Wio!

ImageWłaśnie rusza mój blog, pełniący również funkcję prywatnej strony, tudzież osobista strona pełniąca również funkcję bloga. O czym będę na niej/nim pisał? Na to pytanie niestety nie mogę udzielić odpowiedzi, ponieważ sam jeszcze nie jestem do końca pewien.

Na pewno znajdą się tutaj informacje o występach i odrobina przemyśleń.

Póki co, mogę powiedzieć, że zrobienie prostej strony da kogoś, kto w dziedzinach grafiki, webmasteringu i spraw dotyczących hostingu jest laikiem, stanowi nie lada wyzwanie. Pół nocy spędziłem zastanawiając się, co to u diabła jest dns i co ja właściwie mam z nim zrobić…